Przy okazji chciałam dodać, że wpadłam na pomysł żeby z czasem dodać do bloga więcej. Jak w końcu się wezmę za jakieś zdjęcia to będą też bardziej notki o mnie i z moimi czy zrobionymi przeze mnie zdjęciami, podzielę się z wami też fajnymi przepisami na jedzonko i w między czasie pewnie coś jeszcze wpadnie mi do głowy i zacznę dodawać tu coś częściej, bo strasznie to lubię:)
piątek, 23 stycznia 2015
winter holidays
Mamy już ponad połowę stycznia, więc tydzień temu rozpoczęła się pierwsza tura ferii. Kolejne wolne, które można dość łatwo zmarnować, więc powinniśmy wcześniej pomyśleć nad tym żeby wykorzystać te wolne dni jak najlepiej. Ja swoje ferie rozpoczęłam dzisiaj. Data niby mi odpowiada, mam taką od zawsze, bo mojemu województwu się nie zmienia tak jak reszcie, więc jestem przyzwyczajona, ale w sumie wolałabym mieć troszkę później. Tamten tydzień miałam całkowicie zajęty tymi wszystkimi testami, poprawami, bo kończyło się pierwsze półrocze. Swoją drogą to pamiętam pierwszy dzień tego roku szkolnego jakby to było wczoraj, a już połowa za nami.. Więc gdybym miała w późniejszym terminie to miałabym trochę więcej czasu na tę naukę, ale dobra tam, dałam radę i mam wolne. Co będę robić w ferie? Szczerze to nie wiem. Drugi tydzień zostawiam sobie na spontaniczne decyzje. Na pewno będę w Olsztynie, może nawet nie raz, więc o to się nie martwię. Ale teraz od paru dni ciągle myślę co robić, bo mam do wyboru albo jechać do cioci albo zostać w domu. I z jednej strony nie wiem czy nie będę się tam nudzić, bo nie ma tam nikogo w moim wieku, więc za bardzo nie mam z kim spędzać czas, ale z drugiej w domu też mogę się przecież nudzić, bo może się okazać, że jednak nic nie wymyślę i przesiedzę w domu i lipa. Także jestem coraz bardziej nastawiona na ten wyjazd. Mama obiecuje, że postara się mi go urozmaicić, może ktoś z was gdzieś tam mieszka, może pojadę do galerii, spędzę czas z rodziną i też będzie super. No zobaczymy. Pewnie nie każdy wie co będzie robił albo ma problem jak ja.. Współczuję:) hahaha więc chciałabym wam trochę podpowiedzieć jak możecie spędzić te ferie tak żeby się nie nudzić. Najlepszym pomysłem na pewno byłoby spotkanie ze znajomymi, z którymi nie możemy widzieć się na co dzień, no ale wiadomo, że niestety nie zawsze jest taka możliwość, ale jeśli tak to zawsze warto spróbować, porozmawiać z rodzicami, namawiać, w końcu nie mamy nic do stracenia, a dużo możemy zyskać. Możemy jechać na basen czy do aqua parku ze znajomymi, wybrać się do galerii na zakupy, jechać z rodzicami w góry albo samemu znaleźć jakąś wycieczkę, zaproponować znajomym i jechać. Myślę, że siedzenie samemu w domu to już konieczność, ale niestety czasami tak też się zdarza, ale w domu też można się nie nudzić. Można obejrzeć jakieś seriale na które nie mamy czasu kiedy jest szkoła albo kupić popcorn, zapalić świeczki i zrobić sobie seans filmowy(pomysły na filmy znajdziecie tutaj). Ferie mogą być też dobrą okazją do zrobienia czegoś w kierunku zmiany wyglądu! Skoro mamy dużo czasu to możemy poszperać trochę w internecie, poszukać ćwiczeń i zacząć ćwiczyć. Na pewno dużym zaskoczeniem dla ludzi z Twojej szkoły byłoby jakbyś wróciła/wrócił w innej fryzurze, więc możemy akurat teraz wybrać się do fryzjera czy wymyślić nowy kolor dla siebie. Możliwości jest dużo, więc myślę, że wystarczy mieć chęci i założenie żeby wolne dni, które przecież nie zdarzają się tak często, zostały spędzone przez nas tak żebyśmy potem nie żałowali tylko miło je wspominali!!
Przy okazji chciałam dodać, że wpadłam na pomysł żeby z czasem dodać do bloga więcej. Jak w końcu się wezmę za jakieś zdjęcia to będą też bardziej notki o mnie i z moimi czy zrobionymi przeze mnie zdjęciami, podzielę się z wami też fajnymi przepisami na jedzonko i w między czasie pewnie coś jeszcze wpadnie mi do głowy i zacznę dodawać tu coś częściej, bo strasznie to lubię:)
Przy okazji chciałam dodać, że wpadłam na pomysł żeby z czasem dodać do bloga więcej. Jak w końcu się wezmę za jakieś zdjęcia to będą też bardziej notki o mnie i z moimi czy zrobionymi przeze mnie zdjęciami, podzielę się z wami też fajnymi przepisami na jedzonko i w między czasie pewnie coś jeszcze wpadnie mi do głowy i zacznę dodawać tu coś częściej, bo strasznie to lubię:)
piątek, 2 stycznia 2015
happy new year
No to czas na moją pierwszą notkę w tym roku!!
Kiedy pisałam poprzednią było świeżo po świętach, a tu już mamy po sylwestrze, jest nowy miesiąc, nowy rok. Wow, a wydaje mi się jakbym pisała ją dosłownie chwilę temu. Czas leci strasznie szybko i zauważyłam to już wcześniej, ale czasami aż przesadza z tą prędkością haha generalnie w tej notce chciałam dodać zdjęcia z sylwestra, taki miałam plan ale ile mi z tego wyszło tyle wyszło.. Nie miałam kiedy ich robić tak naprawdę, a te ujęcia lecących fajerwerków z balkonu nie bardzo się nadają. Jak wiecie z poprzedniego wpisu, sylwestra miałam spędzić w domu, ale pisałam też, że miałam parę propozycji, które odrzuciłam. No i właśnie dosłownie dwa dni przed zdecydowałam się, że jednak skorzystam. Mimo, że nie miałam w ogóle ochoty na zabawę i szczerze to myślałam, że będę trochę przymulać, ale na szczęście się pomyliłam. Pojechałam do moich przyjaciółek do Olsztyna. Cały wieczór byłyśmy u Darii, gdzie była jeszcze moja przyjaciółka Ola i dziewczyny, które dopiero tam poznałam, ale od razu polubiłam, mam nadzieję, że z wzajemnością haha posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się, pośpiewałyśmy itd itp jak to wiadomo. Nawet próbowałyśmy puszczać lampiony!! Niestety nam nie wyszło, bo były lekko porwane no ale co tam, zabawa była hahahah jeden na chwilę się uniósł w powietrze, to był sukces.. Nie było żadnej wielkiej imprezy, bo nawet takich nie lubię. Serio, nie cierpię wesel, dyskotek czy innych takich rzeczy, bo nienawidzę tańczyć i to pewnie dlatego. Ale na szczęście nic takiego nie było i było super :) Później poszłam do mieszkania, spać i na drugi dzień po południu do domku, więc już się z nimi nie widziałam i tęsknię ale widzimy się za parę dni. Właśnie, następnym razem jak pojadę to porobię jakieś zdjęcia i dodam notkę ze swoimi zdjęciami, bo już nie raz o taką prosiliście, ale musicie mi tylko podpowiedzieć o czym w niej napisać i będzie. No to chyba już opowiedziałam co chciałam i mam nadzieję, że wasza zabawa też była udana, mimo wszystko. Nawet jak siedzieliście przed telewizorem albo oglądaliście filmy to, że nie nudziliście się tak bardzo jak myśleliście, że będziecie i wasz sylwestrowy wieczór był miły i udany. W ogóle to podsumowywaliście sobie jakoś ten rok? Ja nie i nie wiem czy to dobrze czy nie, ale jakoś o tym nie pomyślałam. Jeśli mam go określić jednym słowem to był udany. Dużo się wydarzyło. Trochę dobrego, trochę złego. Ta jego druga połowa była jak dla mnie lepsza i kończę go jako szczęśliwa osoba :) A jako, że mamy już nowy rok to chciałabym wam życzyć żeby był on lepszy niż poprzednie, ale nie najlepszy, bo każdy kolejny ma być lepszy :) Żeby zdrówko wam dopisywało, żeby spełniły wam się wszystkie marzenia, żebyście dotrwali w swoich noworocznych postanowieniach, żebyście byli cały czas uśmiechnięci, a w momentach kiedy nie będziecie mogli żebyście umieli się podnieść. Miłooości ale tylko tych szczęśliwych, bo w końcu ten rok ma być udany. Spotkań ze znajomymi, jak najmniej nudy, a najwięcej szczęścia i jeszcze raz szczęścia! Mam nadzieję, że już przymierzacie się do rozpoczęcia spełniania swoich celów i że początek tego roku jest dla was udany. W takim razie 2014 rok żegnamy z uśmiechem na buźkach i pełni zapału do tego żeby ten nowy nadchodzący przyniósł nam wiele dobra i radości. Szczęśliwego nowego roku skarbki, kocham was<3
Kiedy pisałam poprzednią było świeżo po świętach, a tu już mamy po sylwestrze, jest nowy miesiąc, nowy rok. Wow, a wydaje mi się jakbym pisała ją dosłownie chwilę temu. Czas leci strasznie szybko i zauważyłam to już wcześniej, ale czasami aż przesadza z tą prędkością haha generalnie w tej notce chciałam dodać zdjęcia z sylwestra, taki miałam plan ale ile mi z tego wyszło tyle wyszło.. Nie miałam kiedy ich robić tak naprawdę, a te ujęcia lecących fajerwerków z balkonu nie bardzo się nadają. Jak wiecie z poprzedniego wpisu, sylwestra miałam spędzić w domu, ale pisałam też, że miałam parę propozycji, które odrzuciłam. No i właśnie dosłownie dwa dni przed zdecydowałam się, że jednak skorzystam. Mimo, że nie miałam w ogóle ochoty na zabawę i szczerze to myślałam, że będę trochę przymulać, ale na szczęście się pomyliłam. Pojechałam do moich przyjaciółek do Olsztyna. Cały wieczór byłyśmy u Darii, gdzie była jeszcze moja przyjaciółka Ola i dziewczyny, które dopiero tam poznałam, ale od razu polubiłam, mam nadzieję, że z wzajemnością haha posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się, pośpiewałyśmy itd itp jak to wiadomo. Nawet próbowałyśmy puszczać lampiony!! Niestety nam nie wyszło, bo były lekko porwane no ale co tam, zabawa była hahahah jeden na chwilę się uniósł w powietrze, to był sukces.. Nie było żadnej wielkiej imprezy, bo nawet takich nie lubię. Serio, nie cierpię wesel, dyskotek czy innych takich rzeczy, bo nienawidzę tańczyć i to pewnie dlatego. Ale na szczęście nic takiego nie było i było super :) Później poszłam do mieszkania, spać i na drugi dzień po południu do domku, więc już się z nimi nie widziałam i tęsknię ale widzimy się za parę dni. Właśnie, następnym razem jak pojadę to porobię jakieś zdjęcia i dodam notkę ze swoimi zdjęciami, bo już nie raz o taką prosiliście, ale musicie mi tylko podpowiedzieć o czym w niej napisać i będzie. No to chyba już opowiedziałam co chciałam i mam nadzieję, że wasza zabawa też była udana, mimo wszystko. Nawet jak siedzieliście przed telewizorem albo oglądaliście filmy to, że nie nudziliście się tak bardzo jak myśleliście, że będziecie i wasz sylwestrowy wieczór był miły i udany. W ogóle to podsumowywaliście sobie jakoś ten rok? Ja nie i nie wiem czy to dobrze czy nie, ale jakoś o tym nie pomyślałam. Jeśli mam go określić jednym słowem to był udany. Dużo się wydarzyło. Trochę dobrego, trochę złego. Ta jego druga połowa była jak dla mnie lepsza i kończę go jako szczęśliwa osoba :) A jako, że mamy już nowy rok to chciałabym wam życzyć żeby był on lepszy niż poprzednie, ale nie najlepszy, bo każdy kolejny ma być lepszy :) Żeby zdrówko wam dopisywało, żeby spełniły wam się wszystkie marzenia, żebyście dotrwali w swoich noworocznych postanowieniach, żebyście byli cały czas uśmiechnięci, a w momentach kiedy nie będziecie mogli żebyście umieli się podnieść. Miłooości ale tylko tych szczęśliwych, bo w końcu ten rok ma być udany. Spotkań ze znajomymi, jak najmniej nudy, a najwięcej szczęścia i jeszcze raz szczęścia! Mam nadzieję, że już przymierzacie się do rozpoczęcia spełniania swoich celów i że początek tego roku jest dla was udany. W takim razie 2014 rok żegnamy z uśmiechem na buźkach i pełni zapału do tego żeby ten nowy nadchodzący przyniósł nam wiele dobra i radości. Szczęśliwego nowego roku skarbki, kocham was<3
sobota, 27 grudnia 2014
merry(?) christmas
Święta święta i po świętach. W sumie jest mi trochę przykro, bo święta obchodzimy raz w roku, a ja ich w ogóle nie poczułam. Nawet na siłę chciałam stworzyć sobie tę świąteczną atmosferę. W moim domu cały czas leciały tylko świąteczne piosenki, pomagałam w przyrządzaniu świątecznych potraw, przyozdobiłam sobie pokój. Ale jak się okazało to pomogło mi tylko na chwilę. Po jakimś czasie już wcale nie czułam świąt i minęły mi one jak zwykłe dni. To chyba trochę przez to, że nie jestem już małą dziewczynką, ale w końcu nie jestem też dorosła więc o co chodzi? Jak byłam dzieckiem to wszystko było lepsze, a święta w szczególności. Może małe dzieci bardziej doceniają to wszystko? A może po prostu przeżyliśmy już święta nie raz i już nam się znudziły? Mam nadzieję, że nie chodzi tu o wiek, bo jak od tej pory tak ma to wyglądać to ja podziękuję. Jeśli chodzi o prezenty to nie mówię co dostałam, bo nie lubię, nie wiem czemu haha powiem tyle, że jestem zadowolona i się cieszę. Zresztą w tym roku nie oczekiwałam na nic specjalnego, bo nawet nie miałam nic na oku, więc jest dobrze. Dostałam trochę pieniędzy, więc zamierzam sobie coś za nie kupić, ale nie wiem czy też tak macie jak ja, że kiedy macie kasę to nic wam się nie podoba, a jak nie macie to podoba wam się wszystko.. Ja niestety zauważyłam to już nie raz, więc nie zamierzam teraz kupować byle czego, byle było, ale przeczekam, dozbieram i kupię coś co będę naprawdę chciała. Ja sama w tym roku robiłam prezenty tylko dla rodziców i brata. Udało mi się trafić i spodobały się im, więc widząc uśmiechy na ich twarzy przy otwieraniu cieszyłam się razem z nimi, bo przecież o ten uśmiech właśnie mi chodziło. Pytaliście mnie parę razy jak wygląda moja wigilia. Myślę, że nie ma co gadać, bo wygląda jak w większości domów. Nie robimy nic specjalnego, jest nawet bardzo tradycyjnie. Prezentów u mnie nie kładzie się tak zwyczajnie, ze względu na to, że mam w rodzinie małe dzieci, które jeszcze wierzą w mikołaja. Zazdroszczę im :( Dwunastu potraw chyba nie ma, ale może to i dobrze, bo i tak bym ich nie jadła. Jakoś nie lubię tego świątecznego jedzenia. Pochłaniam jedynie pierogi, krokiety, barszcz z uszkami i czasami skuszę się na sałatkę. Nie wiem czemu ale jak jem te potrawy w normalne dni to smakują jakoś gorzej niż w święta, ale to jest akurat fajne, bo chociaż to w tym roku pozostaje mi z tych prawdziwych świąt. Teraz niby ''byle do sylwestra'', ale z niego też nie bardzo się cieszę. Nie mam planów, mimo paru ofert, bo jakoś nie mam ochoty na świętowanie. Miałam spędzić je bardzo fajnie, ale skoro mi to nie wyszło to chyba w tym roku zapowiada się sylwester z polsatem, ale na szczęście jakoś mi to nie przeszkadza haha a wy co planujecie na sylwestra? Oczywiście życzę wam miłej zabawy :) A jak minęły wasze święta?? Może wy mimo wszystko spędziliście je miło i nadal czujecie tę atmosferę, a może jednak podzielacie moje zdanie, że te święta prawdziwych świąt nie przypominały? Jeśli macie ochotę to piszcie mi w komentarzach, jestem ciekawa :)
niedziela, 14 grudnia 2014
postanowienia noworoczne
Wiem, że do sylwestra i nowego roku jeszcze trochę czasu, ale jakoś dziś mam wenę do tej notki i mimo, że muszę iść się uczyć to jak jej nie napiszę to będzie mi źle haha w sumie to, że zostało pare tygodni to plus, bo mamy czas żeby sobie przygotować taką listę postanowień na cały rok. Najlepiej jest zrobić to tak żeby nie odpuszczać tych rzeczy, które są dla nas trudniejsze do zrealizowania. Skoro mamy na to cały rok to możemy zrobić naprawdę wiele i tego się trzymajmy. Właśnie, też taka sprawa, mamy na to aż tyle czasu to nawet kiedy pojawi się moment zwątpienia, a nawet kiedy odpuścimy to za parę tygodni, czy miesięcy spokojnie możemy wrócić do realizowania tego celu. Nasze postanowienia powinny się troszkę dzielić. Nie muszą być one szczególnie ważne, może to nawet być coś co jest łatwe i może wydawać się zwykłą głupotą. Ale w mierze tego, kiedy później będziemy analizować ile nam wyszło staje się to automatycznie osobistym osiągnięciem. Moim pomysłem na taką listę jest zrobienie tego w ten sposób, że przez te dni, które zostały do nowego roku zbierzemy sobie w głowie pomysły na zmiany i od razu, lub chwilę przed zapiszemy je na kartce i nasz czas na realizacje ich to równo rok. W sylwestra 2015 znajdziemy chwilę na wyjęcie naszej listy i odznaczenie tego co nam się udało. Mnie osobiście się to bardzo podoba, bo już mam taki zapał, że usiądę, przeanalizuję to i powiem sobie ''wow, nie zmarnowałam tego roku''. Sama to zrobię, ale niestety nie podzielę się tym z wami, bo jest to dla mnie coś osobistego, coś takiego tylko mojego. Chcę żebym tylko ja miała do tego wgląd. Jeju jak sobie pomyślę o tej satysfakcji jak się uda to automatycznie już się cieszę i jestem pełna zapału!! I chociaż nie pokażę wam swojej listy to wpadłam na to żeby trochę pomóc tym, którzy nie mają pomysłu co sobie zapisać i podać wam przykłady, które mogą się pojawić :)
- poprawić sobie stosunki z kimś ważnym
- zmienić nastawienia do świata
- otworzyć się na ludzi
- zrobić remont pokoju
- kupić wymarzone buty
- zmienić żywienie
- uzbierać pieniędzy na jakiś swój cel
- wymienić ubrania ze swojej szafy na nowe i ładniejsze
- spełnić jedno większe marzenie
- spotkać się z kimś poznanym przez internet
- poprawić się w nauce
- przejść na wegetarianizm
- czerwony pasek na świadectwie
- schudnąć x kilogramów
- ściąć/zapuścić włosy
- zadbać o siebie
- przytyć
- przeczytać książki na które do tej pory nie mieliśmy czasu
- mieć chłopaka/dziewczynę
- zwiedzić miasto, które nas interesuje
- pomóc komuś
- zacząć doceniać to co mamy
- zaakaceptować siebie
- ograniczyć/przestać przeklinać
- przefarbować włosy
- kupić nowy telefon
- mieć przyjaciół
- zacząć ćwiczyć
- polubić siebie
- skończyć z samookaleczaniem
- zmniejszyć ilość kompleksów
- ograniczyć słodycze
- zakochać się
- pojechać na wymarzony koncert
- poprawić sobie stosunki z kimś ważnym
- zmienić nastawienia do świata
- otworzyć się na ludzi
- zrobić remont pokoju
- kupić wymarzone buty
- zmienić żywienie
- uzbierać pieniędzy na jakiś swój cel
- wymienić ubrania ze swojej szafy na nowe i ładniejsze
- spełnić jedno większe marzenie
- spotkać się z kimś poznanym przez internet
- poprawić się w nauce
- przejść na wegetarianizm
- czerwony pasek na świadectwie
- schudnąć x kilogramów
- ściąć/zapuścić włosy
- zadbać o siebie
- przytyć
- przeczytać książki na które do tej pory nie mieliśmy czasu
- mieć chłopaka/dziewczynę
- zwiedzić miasto, które nas interesuje
- pomóc komuś
- zacząć doceniać to co mamy
- zaakaceptować siebie
- ograniczyć/przestać przeklinać
- przefarbować włosy
- kupić nowy telefon
- mieć przyjaciół
- zacząć ćwiczyć
- polubić siebie
- skończyć z samookaleczaniem
- zmniejszyć ilość kompleksów
- ograniczyć słodycze
- zakochać się
- pojechać na wymarzony koncert
- być szczęśliwym
Zebrałam tego sporo i mam nadzieję, że coś z tego wybierzecie, bo są to ważne rzeczy. Pamiętajcie, że taka wasza lista ma być czymś co będzie was motywować do zrealizowania tego co od dawna w was siedziało, tego co chcieliście zrobić ale wam się nie udało. Zróbcie to tak żeby udało się w tym roku. Ja wam wszystkim życzę powodzenia i mam nadzieję, że będziecie też trzymać kciuki za mnie :)
Zebrałam tego sporo i mam nadzieję, że coś z tego wybierzecie, bo są to ważne rzeczy. Pamiętajcie, że taka wasza lista ma być czymś co będzie was motywować do zrealizowania tego co od dawna w was siedziało, tego co chcieliście zrobić ale wam się nie udało. Zróbcie to tak żeby udało się w tym roku. Ja wam wszystkim życzę powodzenia i mam nadzieję, że będziecie też trzymać kciuki za mnie :)
środa, 3 grudnia 2014
mikołajki
Hej:)
Dziś notka trochę innego typu, bo jak wiecie mamy już 3 grudnia i zbliżają się Mikołajki. Na pewno nie wszyscy zdecydowaliście się już na jakiś prezent dla siebie, kogoś z rodziny, czy dla koleżanki z klasy. Postanowiłam, że mogę podsunąć wam jakieś pomysły!! Ja sama nie do końca wiem już co bym chciała, ale chyba wybiorę książkę lub perfumy. U mnie w domu to święto jest obchodzone skromnie i nie robimy sobie nawzajem jakichś drogich upominków, co nie oznacza, że nie cieszę się z tego co dostaję. Mimo, że jestem już trochę starsza to nadal lubię to święto. Okej, więc do rzeczy.
1. Płyta ulubionego wykonawcy. Jeśli ktoś interesuje się muzyką, ma paru swoich ulubionych artystów to myślę, że bardzo trafionym prezentem będzie właśnie płyta. Ja osobiście na pewno bym się ucieszyła, więc jak wiecie czym osoba dla której chcecie kupić prezent się interesuje to powinno łatwo pójść :)
2. Książki. No jeśli chodzi o książki to jak wiadomo nie każdy lubi czytać, więc tutaj też trzeba tę osobę znać. Ale myślę, że nawet jeśli ktoś nie czyta, a kupimy mu ciekawą książkę, która nie wygląda tak przerażająco jak niektóre ze szkolnych lektur to może się ''nawrócić'' i jednak dzięki nam troszkę to polubić. Mogę wam doradzić takie jak :
- ''Ostatnia piosenka'' Nicolas Sparks
- ''Gwiazd naszych wina'' John Green
- ''Zniszcz ten dziennik'' Keri Smith
- ''Pamiętnik'' Nicolas Sparks
- ''Zostań jeśli kochasz'' Forman Gayle
- ''Pretty Little Liars'' Sara Shepard
- ''Trzy metry nad niebem'' Federico Moccia
- ''I wciąż ją kocham'' Nicolas Sparks
3. Super sprawdzonym drobiazgiem jest lakier do paznokci. Skoro to prezent to można zaszaleć i kupić, któryś z tych droższych i mamy prezent z głowy haha słyszałam, że dobre są z rimmela i inglota, ale nie sprawdziłam ich jeszcze sama, chociaż mam w planie. Chciałabym sobie kupić jakieś w ładnych pastelowych kolorach albo oczywiście mój ukochany czerwony!!
4. Poduszka lub kocyk. Niestety teraz czekają nas te największe mrozy ugh więc świetnym pomysłem dla zmarzlaków jest jakiś ciepły misiowy kocyk, z którym będzie mógł się nie rozstawać w zimę i jakoś pozwoli mu przetrwać haha zawsze można dorzucić też podusie, na przykład jakąś w typie kocyka lub też, tak jak płytę, z ulubionym wykonawcą czy obiektem westchnień :)
5. Kosmetyki. Myślę, że kosmetyki od dawna były, są i będą często wybierane jako prezent na Mikołaja. W okresie świątecznym w sklepach pełno jest różnie popakowanych zestawów z Nivea, Playboya czy innych firm kosmetycznych. To niby pójście na łatwiznę, ale przydatne pójście na łatwiznę. Pachnących balsamów czy żeli pod prysznic w domu nigdy nie za wiele.
6. Ubrania. To już wybór tylko dla przyjaciółki, mamy, siostry czy innej bliskiej osoby, bo przy zakupie musimy znać czyjś gust. Skoro są to tylko Mikołajki to można też wybrać sobie jedną bluzkę czy sweterek i podpowiedzieć trochę rodzicom, jeśli chodzi o prezent dla siebie. W sklepach na pewno roi się od rzeczy, które mogą przypaść do gustu. Możecie pooglądać sobie na stronach różnych sieciówek i coś znajdziecie!!
7. Słodycze. To już chyba najbardziej uniwersalny i prosty prezent, ale no większość lubi słodycze także myślę, że trafiony haha możemy też po prostu dobrać coś do czegoś większego. Kupić coś co przypadnie nam do gustu i do tego dorzucić, czekoladę, cukierki czy żelki. A na święta jest dużo promocji i pojawiają się słodkości w ładnych, mikołajkowych opakowaniach :)
Oprócz tego wpadły mi do głowy jeszcze akcesoria do pokoju, biżuteria, ramki ze zdjęciami, pieniążki, case na telefon i słuchawki, ale chyba nie ma co się rozpisywać. Mam nadzieję, że moje pomysły w czymś wam pomogą i wybierzecie dla siebie i bliskich coś fajnego :) Miłego wieczoru
Dziś notka trochę innego typu, bo jak wiecie mamy już 3 grudnia i zbliżają się Mikołajki. Na pewno nie wszyscy zdecydowaliście się już na jakiś prezent dla siebie, kogoś z rodziny, czy dla koleżanki z klasy. Postanowiłam, że mogę podsunąć wam jakieś pomysły!! Ja sama nie do końca wiem już co bym chciała, ale chyba wybiorę książkę lub perfumy. U mnie w domu to święto jest obchodzone skromnie i nie robimy sobie nawzajem jakichś drogich upominków, co nie oznacza, że nie cieszę się z tego co dostaję. Mimo, że jestem już trochę starsza to nadal lubię to święto. Okej, więc do rzeczy.
1. Płyta ulubionego wykonawcy. Jeśli ktoś interesuje się muzyką, ma paru swoich ulubionych artystów to myślę, że bardzo trafionym prezentem będzie właśnie płyta. Ja osobiście na pewno bym się ucieszyła, więc jak wiecie czym osoba dla której chcecie kupić prezent się interesuje to powinno łatwo pójść :)
2. Książki. No jeśli chodzi o książki to jak wiadomo nie każdy lubi czytać, więc tutaj też trzeba tę osobę znać. Ale myślę, że nawet jeśli ktoś nie czyta, a kupimy mu ciekawą książkę, która nie wygląda tak przerażająco jak niektóre ze szkolnych lektur to może się ''nawrócić'' i jednak dzięki nam troszkę to polubić. Mogę wam doradzić takie jak :
- ''Ostatnia piosenka'' Nicolas Sparks
- ''Gwiazd naszych wina'' John Green
- ''Zniszcz ten dziennik'' Keri Smith
- ''Pamiętnik'' Nicolas Sparks
- ''Zostań jeśli kochasz'' Forman Gayle
- ''Pretty Little Liars'' Sara Shepard
- ''Trzy metry nad niebem'' Federico Moccia
- ''I wciąż ją kocham'' Nicolas Sparks
3. Super sprawdzonym drobiazgiem jest lakier do paznokci. Skoro to prezent to można zaszaleć i kupić, któryś z tych droższych i mamy prezent z głowy haha słyszałam, że dobre są z rimmela i inglota, ale nie sprawdziłam ich jeszcze sama, chociaż mam w planie. Chciałabym sobie kupić jakieś w ładnych pastelowych kolorach albo oczywiście mój ukochany czerwony!!
4. Poduszka lub kocyk. Niestety teraz czekają nas te największe mrozy ugh więc świetnym pomysłem dla zmarzlaków jest jakiś ciepły misiowy kocyk, z którym będzie mógł się nie rozstawać w zimę i jakoś pozwoli mu przetrwać haha zawsze można dorzucić też podusie, na przykład jakąś w typie kocyka lub też, tak jak płytę, z ulubionym wykonawcą czy obiektem westchnień :)
5. Kosmetyki. Myślę, że kosmetyki od dawna były, są i będą często wybierane jako prezent na Mikołaja. W okresie świątecznym w sklepach pełno jest różnie popakowanych zestawów z Nivea, Playboya czy innych firm kosmetycznych. To niby pójście na łatwiznę, ale przydatne pójście na łatwiznę. Pachnących balsamów czy żeli pod prysznic w domu nigdy nie za wiele.
6. Ubrania. To już wybór tylko dla przyjaciółki, mamy, siostry czy innej bliskiej osoby, bo przy zakupie musimy znać czyjś gust. Skoro są to tylko Mikołajki to można też wybrać sobie jedną bluzkę czy sweterek i podpowiedzieć trochę rodzicom, jeśli chodzi o prezent dla siebie. W sklepach na pewno roi się od rzeczy, które mogą przypaść do gustu. Możecie pooglądać sobie na stronach różnych sieciówek i coś znajdziecie!!
7. Słodycze. To już chyba najbardziej uniwersalny i prosty prezent, ale no większość lubi słodycze także myślę, że trafiony haha możemy też po prostu dobrać coś do czegoś większego. Kupić coś co przypadnie nam do gustu i do tego dorzucić, czekoladę, cukierki czy żelki. A na święta jest dużo promocji i pojawiają się słodkości w ładnych, mikołajkowych opakowaniach :)
Oprócz tego wpadły mi do głowy jeszcze akcesoria do pokoju, biżuteria, ramki ze zdjęciami, pieniążki, case na telefon i słuchawki, ale chyba nie ma co się rozpisywać. Mam nadzieję, że moje pomysły w czymś wam pomogą i wybierzecie dla siebie i bliskich coś fajnego :) Miłego wieczoru
niedziela, 30 listopada 2014
don't lose who you are
Na wstępie chciałam was przeprosić za to, że dość długo nie dodawałam nic nowego, ale niestety szkoła i obowiązki pochłaniały mi większość czasu, a w głowie nie miałam żadnych pomysłów, a dziś akurat natchnęło mnie zwykłe pytanie na asku.. Nie wiem jak to się dzieje, ale tak jest haha chodzi mi o pytanie typu jak z płaskiego tyłka zrobić super duży. Podejrzewam, że osoba, która zadała mi to pytanie do teraz nie miała z tego swojego płaskiego tyłka żadnych kompleksów, dopiero w momencie gdy pojawiła się moda na wielkie jak szafa, stwierdziła, że sama chce takie mieć, bo przecież skoro inne mają to jak ja nie będę mieć to będę jakaś gorsza. Teraz jest moda na bycie fit i posiadanie dużej, podniesionej dupy, ewentualnie jak tej podniesionej dupy nie masz to zrób zdjęcie w lustrze wypięta, tak żeby wyglądało, że jednak masz. Musisz się odchudzać i ćwiczyć, bo taka moda, nie dla siebie. Musisz i już. Wszyscy tak robią to wszyscy. Jak była moda na wymalowane brwi od szklanki to mimo, że podobają Ci się Twoje to musiałaś je sobie upiększać węglem. Jak był sezon na swag tumblr to każdy je miał. Wyszedł film ''jestem bogiem'' każdy nagle był wielkim fanem Paktofoniki od lat, mimo, że w rzeczywistości nie znał żadnej piosenki. Za chwilę będzie kolejna moda i za chwilę znów każdy będzie za nią podążał. Tylko po co? Chyba powinniśmy wyglądać tak jak nam się podoba, słuchać tego co lubimy, lubić to co nam odpowiada i być takimi jakimi jesteśmy. To błędne ze względu na to, że w takim oblężeniu mody zanika nasza prawdziwa osobowość. Oczywiście nie mówię tu o wszystkich, nie, ale niestety część jest bardziej podatna na zmiany i wpływ środowiska. Według mnie jest to trochę śmieszne, generalnie bycie jak każdy jest głupie. Wiadomo, że nie zawsze da się być oryginalnym, ale między oryginalnością, a byciem czyjąś idealną kopią jest coś jeszcze. I tym czymś pomiędzy powinniśmy być, wydaje mi się, że tym jestem ja. Chociaż nie powiem, że sama kiedyś nie byłam taka. Przecież gdybym nie wiedziała o czym mówię to bym nie mówiła. Sama kiedyś, w momencie kiedy była wielka fala hejtu na artystów pokroju Justina Biebera czy One Direction, ich słuchałam. Kiedy wszyscy słuchali jakichś metali czy rocka ja słuchałam zwykłego, komercyjnego popu. Bo tak mi się po prostu podobało i taka muzyka odpowiadała mi najbardziej, ale oficjalnie byłam jak oni. To śmieszne, ale wstydziłam się być sobą, bo była inna moda, niż taka jaką ja bym chciała. Dziś nie wyobrażam sobie zmieniać swoich poglądów dla kogoś, zmieniać się aby być jak inni. Chcę być sobą, czy mi to odpowiada czy nie, a wiadomo, że nie do końca, ale wolę być gorszą sobą niż idealną kopią kogoś innego. Wtedy byłam trochę młodsza, dziś jestem też pewniejsza siebie i swoich wyborów, może na to jakiś wpływ ma wiek, więc jeśli wy macie tego typu problem to naprawdę - nie warto. Niestety często zmieniamy się pod wpływem innych albo dla innych. Przykładem jest często zmiana szkoły. Patrząc na to jakie były niektóre moje koleżanki parę lat temu, a jakie stały się kiedy wylądowałyśmy w gimnazjum to wierzcie lub nie, ale są nie do poznania. W sobie jakiejś wielkiej różnicy nie widzę, bo przebywam sama ze sobą ciągle, więc wiadomo, ale pewnie jakbym postawiła z boku siebie z podstawówki i siebie teraz to coś by się znalazło. Mam też różne przygody ze zmianami ubioru. Nosiłam kiedyś legginsy moro.. hahaha ale nie miałam nic galaxy!! Właściwie to nie wiem czy mi się to podobało, ale nosiłam, bo inni nosili. O i tu właśnie jest ten problem, bo nie wiem po co mi to było, może dla przekonania. Dziś już wiem, że sami musimy kreować siebie, starać się być jak najbardziej podobni do swoich ideałów, dążyć do tego. Ale musimy być sobą, a nie kimś kim powinniśmy być, bo ktoś z zewnątrz tak nam każe. Nie traćmy siebie.
sobota, 22 listopada 2014
buty na zime
Hej :)
Dzisiaj postanowiłam dodać notkę z pomysłami na buty na zimę. Ja sama chyba żadnych nie kupuję i w sumie są tego plusy, bo musiałabym szukać. Zawsze buty na zimę są dla mnie problemem, bo ani nie lubię takich typowych butów zimowych, ani kozaków. W ogóle mi się nie podobają. Myślę, że część z was też ma ten problem, dlatego chcę wam dzisiaj pokazać kilka przykładów i mam nadzieję, że coś wam się spodoba!!
Świetnym pomysłem na zimę są martensy. Mnie osobiście się one podobają i myślę, że pasują do większości rzeczy. Najładniejsze według mnie są klasyczne czarne, ale inne modele też mogą się wam spodobać :)
Dzisiaj postanowiłam dodać notkę z pomysłami na buty na zimę. Ja sama chyba żadnych nie kupuję i w sumie są tego plusy, bo musiałabym szukać. Zawsze buty na zimę są dla mnie problemem, bo ani nie lubię takich typowych butów zimowych, ani kozaków. W ogóle mi się nie podobają. Myślę, że część z was też ma ten problem, dlatego chcę wam dzisiaj pokazać kilka przykładów i mam nadzieję, że coś wam się spodoba!!
Świetnym pomysłem na zimę są martensy. Mnie osobiście się one podobają i myślę, że pasują do większości rzeczy. Najładniejsze według mnie są klasyczne czarne, ale inne modele też mogą się wam spodobać :)
dr Martens, ok. 400zł
Kolejne to zwykłe botki, które znalazłam przypadkowo kiedy wyświetliły mi się w reklamie na jakiejś stronie haha są ładne i niedrogie
deezee, 119zł
Dość klasycznym wyborem są timberlandy. Myślę, że mogą posłużyć na parę lat, więc spokojnie można się na nie zdecydować mimo wysokiej ceny :) Moim zdaniem najładniejsze są czarne i białe
eastend, 449zł
Ostatnio modne i często wybierane stały się sztyblety. Mnie się bardzo podobają i sama mam w planie kupić sobie jakieś, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy hahahah niestety taki typ butów niekoniecznie pasuje do wszystkiego, więc zależy jaki macie styl ubierania no, ale niżej pokażę wam kilka propozycji i może coś wam podpasuje
h&m, 129zł
h&m, 139zł
deezee, 139zł
Generalnie jak ktoś nie lubi typowych zimowych butów i woli sportowe, które właśnie pasują do większości ubrań to bardzo dobrze sprawdzają się air force. Według mnie są bardzo ładne mimo, że w krótkim czasie stały się takie popularne i są w miarę nawet na śnieg
nike, ok. 350zł
No i buty, których ja osobiście bym nie kupiła, ale zdarza się, że spodobają mi się u kogoś - emu. Oryginalne są niestety bardzo drogie, ale jak chcemy mieć buty, które posłużą nam dłużej niż miesiąc i nie stanie się z nimi to co z typowymi podróbami emu, w których brakuje z lekka usztywnienia to niestety trzeba się poświęcić haha
butsklep.pl, 849zł
Mam nadzieję, że po tej notce dostaniecie czegoś w stylu oświecenia i wybierzecie coś dla siebie haha :) A te droższe buty mogą być również pomysłem na prezent świąteczny albo możecie ewentualnie spróbować silnej woli i na nie uzbierać.
Miłego wieczoru!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







