piątek, 14 sierpnia 2015

14.08.2015

Hej :)

Dzisiejszą notką zaczynam nową serię na moim blogu. Często dostaję pytania odnośnie diet, jedzenia, przepisów itd itp, więc postanowiłam trochę się na ten temat wypowiedzieć. Na wstępie chciałam się trochę wytłumaczyć, ale głównie podkreślić, że zdjęcia używane przeze mnie w tych notkach o jedzeniu nie są moje, ale nikomu ich nie kradnę, bo pochodzą ze strony dostępnej dla wszystkich - z tumblr. Dlaczego nie dodam zdjęć mojego autorstwa? Zwyczajnie z braku czasu i możliwości. Niestety nie mogę specjalnie na potrzeby notki kupować multum produktów i gotować dwudziestu potraw tylko po to żeby je tutaj pokazać. ALE ALE ALE.. obiecuję z ręką na sercu, że będą notki z moimi przepisami, moimi potrawami i moimi zdjęciami :)

Wielu osobom pojęcie słowa dieta kojarzy się z wyrzeczeniami, jedzeniem mdłych potraw i samymi złymi rzeczami. Z tej przyczyny z niej rezygnują, niestety robią to bez większego zagłębienia w temat. Ja jako osoba, która w temacie siedzi już jakiś czas wiem jak wiele możliwości daje dieta i że zdrowe jedzenie nie musi być niedobre. Jeśli ktoś chce zmienić swoje odżywianie na zdrowsze lub rozpocząć odchudzanie powinien najpierw poczytać, poszperać w internecie, bo to po pierwsze napawa inspiracją, a po drugie dodaje motywacji. Na pewno podejście do diety patrząc ile nowych, smacznych potraw możemy przyrządzić i przy okazji zrobić coś dla swojego samopoczucia i ciała jest o wiele lepsze, niż myślenie o wyrzeczeniach. Podstawą dla takich osób powinny być głównie warzywa, które towarzyszą nam przez cały czas i możemy ich używać w przygotowaniu każdego posiłku. Można je jeść w postaci dodatku, a można również jako główny składnik. W niemal każdym dietetycznym przepisie znajdą się warzywa, a wiadomo, że w obecnej porze roku zarówno warzyw i owoców mamy ogromny wybór w każdym sklepie. Należy o nich pamiętać robiąc zakupy i powoli przekonywać się do nich w kuchni, bo dostarczają nam ogromną ilość witamin, a małą kalorii. Ciekawostką jest, że chociaż zdrowe jedzenie kojarzy się z gorszym, niż to spożywane na co dzień przez większość ludzi, wygląda naprawdę o wiele ładniej.










Mam nadzieję, że takim wprowadzeniem w temat jedzenia zatrzymam was przy sobie żebym mogła dalej pokazywać wam jak fajne jest zdrowe odżywianie. Może kogoś to zainspiruje, może nie. Chcę tylko żebyście przeczytali i spróbowali zastanowić się nad tym czy warto oceniać z góry coś co naprawdę może okazać się fajną sprawą.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

10.08.2015

Cześć!

Przychodzę dzisiaj do was z notką, w której podzielę się z wami paroma rzeczami. Pierwszą jest mój nowy wygląd, a dokładniej nowy nagłówek i kilka szczegółów. Od dawna zbierałam się do tych zmian, ale w związku z tym, że ja niestety takich rzeczy robić nie potrafię, musiałam najpierw znaleźć kogoś kto mi to zrobi i udało mi się. Wreszcie zgłosiła się do mnie Natalia (przy okazji zapraszam na jej fanfiction!), z którą współpraca przebiegła pomyślnie i mam swoje upragnione zmiany. Podoba wam się? Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na to co mogę zmienić, aby mojego bloga czytało się przyjemniej to zawsze możecie napisać do mnie w komentarzu, bo wszystkie czytam i na pewno wezmę je pod uwagę :) Chciałam wam jeszcze zapowiedzieć trzy posty o odżywianiu latem, które pojawią się niebawem.

Parę dni temu postanowiłam, że poświęcę trochę czasu na bloga, napiszę notki na zapas, tak abym mogła bez problemu dodawać je regularnie, bo są wakacje i wiadomo, że tego wolnego czasu mam aż nadmiar, a później żałowałabym, że z niego nie skorzystałam. Spodziewałam się kolejny raz swojego słomianego zapału, aleee udało mi się to i ta notka jest piątą z kolei, w ciągu dwóch dni. Możecie być ze mnie dumni;) Powiem wam, że pogoda zadziwia mnie coraz bardziej. Temperatura, mimo że jest już wysoka, wciąż rośnie. To trochę dziwne zjawisko, bo na ogół w sierpniu powoli robiło się coraz brzydziej, aż kończył się deszczem i burzami. W tym roku jest jak na razie chyba jeszcze ładniejszy niż lipiec. Mam nadzieję że się nagle nie popsuje, chociaż szczerze mówiąc troszkę zdycham przy tych upałach. Generalnie od takiego skwaru zdecydowanie wolę chłód, bo ciężko jest mi wytrzymać kiedy nie mam czym oddychać. Automatycznie mi słabo i tracę chęci na cokolwiek, a wracając do domu po paru godzinach na dworze kładę się na łóżko i tak spędzam resztę dnia. Mimo to próbuję sobie wpajać do głowy, że takie jest lato i nie mam na to wpływu i jakoś to idzie. Zamiast marudzenia czasami trzeba docenić to, że żyjemy w kraju, w którym są cztery pory roku i odpowiednio nastawić się do każdej z nich :)






A teraz chciałabym się podzielić z wami pomysłem na pyszną letnią sałatkę. Jest to w sumie zwykły miszmasz wszystkiego co przyszło mi do głowy. Sałatka jest lekka, kolorowa i smaczna, więc idealnie nadaje się do zjedzenia w domu, na grillu czy do zabrania jej ze sobą:)


co będzie nam potrzebne: 
- mix sałat
- 2 pomidory
- 2 ogórki gruntowe
- cebula 
- papryka żółta
- papryka czerwona
- fasola czerwona
-  ser mozarella
- sos vinegret


Jeśli chodzi o kolejność składników jest ona raczej dowolna.
Wystarczy na mix sałat wrzucać po kolei wszystkie inne warzywa, które ja pokroiłam je w kostkę, żeby smak każdego z nich był tak samo wyraźny, a na koniec posypać mozarellą i polać sosem vinegret, który dodaje delikatnego smaku. Warto pamiętać jedynie, że pomidor ''puszcza wodę'', więc lepiej dodać go na koniec, podobnie jak ser, bo wtedy wygląda on po prostu lepiej i przede wszystkim bardziej świeżo, niż gdybyśmy użyli go na początku. 








czwartek, 6 sierpnia 2015

06.08.2015

Hej!

Za nami już niestety połowa wakacji, a przecież dopiero przed chwilą się zaczęły. Masakra, znów totalnie straciłam poczucie czasu. Przynajmniej nie spędziłam tego czasu nudząc się bezczynnie w domu. Swoje wakacje spędzam aktywnie. Miałam trochę wyjazdów, dużo czasu byłam poza domem, a moje plany się jeszcze nie skończyły, więc chyba mogę być zadowolona. Kolejna rzecz z jakiej można być zadowolonym to pogoda. W ostatnich dniach znów mamy upały. Jest trochę ciężko to wytrzymać, ale lato to lato. Swoją drogą pogoda ma trudne zadanie, bo nigdy nie uda jej się dogodzić każdemu. Zimą każdy płacze, że za zimno, latem, że za gorąco, gdy w zimę nie ma śniegu to każdy pretensje, że jak to w zimę może nie być śniegu, a jak już spadnie to znowu głupi śnieg po co on pada, gdy w lato trochę popada to co to za lato bez słońca.. Koszmar, biedna matka natura:) Nie żeby coś, sama zawsze marudzę, no ale jestem w końcu tylko zwykłym szarym człowieczkiem. 




Moim tegorocznym postanowieniem na te wakacje było przede wszystkim - nie nudzić się. No i udało mi się to. Parę rzeczy, które sobie zaplanowałam niestety nie wyszły, ale mimo wszystko jestem zadowolona i mimo, że wakacje 2015 jeszcze się nie skończyły i zostało jeszcze sporo czasu, wrzucę je do tych najlepszych. Spójrzcie, czekamy 10 miesięcy. Chodzimy niemal codziennie do szkoły, w oczekiwaniu na te dwa gorące wolne miesiące. A teraz spójrzcie jak wielkim błędem byłoby je zmarnować. Nawet jeśli siedzicie sami w domu to uwierzcie mi, można spędzić czas inaczej niż leżąc w łóżku i płacząc, że nudno. Ja kiedy nie wychodzę pomagam rodzicom w domu, szperam w internecie szukając nowych pomysłów, gotuję, robię coś dla siebie, czy nawet gram w głupie simsy, które aktualnie pożerają moje wieczory.. ale nie nudzę się i nie marudzę, że moje wakacje są beznadziejne, nie robiąc nic w kierunku tego, żeby takimi nie były. Wam życzę tego samego, a dzisiejszą notkę kończę dzieląc się z wami moim zdjęciami z wakacji :*













poniedziałek, 13 lipca 2015

13.07.2015

Dawno nie było postów tematycznych, a do tego długo już się przymierzałam.
Jakoś pod koniec roku szkolnego wybraliśmy się do schroniska w ramach lekcji etyki. Na początku miałam problem nawet z decyzją czy na pewno tam iść, ponieważ takie miejsca źle mi się kojarzą i na ogół płaczę podczas pobytu tam. Nie da się ukryć, że jestem bardzo wrażliwą osobą, więc nie jest to raczej dziwne, że wzrusza mnie los tych wszystkich zwierząt, które tam trafiły. Ludziom posiadającym mniej empatii albo po prostu mniej uświadomionym schronisko może wydawać się po prostu miejscem gdzie przebywają zwierzęta. Gdzie można je odwiedzić, któreś przygarnąć. Tak naprawdę to bardzo smutne miejsce. Należy pamiętać o tym, że każde z nich ma swoją historię i często okropny powód swojego pobytu tam. Miałam takiego pecha, że byłam przy przyjęciu pieska, który został porzucony w lesie. Typowe prawda? Wiem, że takich przypadków jest multum i może ta historia nie zabolałaby mnie aż tak gdyby nie to, że przy suczce zostały znalezione jej maleństwa. Małe bezbronne szczeniaczki porzucone w lesie, w czarnym worku. Nie wiem co za potwór im to wyrządził. Wiem tyle, że jest potworem bez serca.




Będąc tego dnia w schronisku zagadywałam panią, która tym wszystkim kieruje. Dowiedziałam się sporo rzeczy, sporo mnie też zaskoczyło. Widać było po niej, że naprawdę kocha to co robi i jej praca sprawia jej dużo przyjemności. Nie wiem ile jest tam obecnie zwierząt. Powiem, że dużo, bo nie chcę kłamać. Każdy mniej więcej jest zorientowany ile może ich tam być. Co ważne - mimo że jest ich tam taka ilość, każde z nich jest traktowane dobrze, żadne nie jest pominięte, każde ma swoją kartę szczepień, kartę schroniskową, imię, wszystkie potrzebne informacje. Dla pracowników to nie są zwykłe zwierzęta, którym wystarczy sypnąć karmę. Wkładają w pracę z nimi ogrom serca i starają się żeby miały jak najlepiej.
Co ja chciałam wam powiedzieć, przekazać tym postem? Chciałam wam powiedzieć, że mimo, że może wam się wydawać, że co wy możecie jako zwykła szara jednostka, mylicie się. Pomyśl ile zebrałoby się jedzenia dla głodnych bezbronnych zwierząt gdyby każdy zainteresowany przyniósł torebkę karmy. To nie jest ogromny wydatek, a dużo może zdziałać. Broń Boże nie chcę was pouczać, ani zgrywać wielkiej bohaterki, nic z tych rzeczy. Chcę się tylko podzielić czymś co zaszczepiło we mnie to miejsce. W każdym schronisku istnieje coś takiego jak wolontariat. Do obowiązku takiej osoby należy wyprowadzanie zwierząt, zabawa z nimi, sprzątanie klatek. Dla nas niewiele, a dla nich bardzo dużo. Żeby zostać wolontariuszem wystarczą chęci i zgoda rodziców. Ja nie zdecydowałam się na to, ponieważ to duży obowiązek i w rozmowie z panią kierowniczką dowiedziałam się, że trzeba przychodzić regularnie i tak dalej, a ja nie mogę się tego podjąć, bo wiem, że nie zawsze będę mogła być. Jednak postanowiłam sobie, że regularnie będę odwiedzać schronisko z torebką karmy, czy kocem. Chciałabym sprawić radość tym zwierzętom, bo, co jasne, nie mamy możliwości adopcji wszystkich, ale tyle ile tu wymieniłam jesteśmy w stanie zrobić.

W odwiedzonym przeze mnie schronisku znajdują się też kotki, ale niestety nie udało mi się zrobić im zdjęć, które nadawałyby się do postu. To miejsce często kojarzy się tylko z pieskami, ale nie zapominajcie też o tych małych leniuchach :)






niedziela, 5 lipca 2015

05.07.2015

Heeej :)
W dzisiejszym poście pokażę wam propozycje ubrań, które spokojnie nadają się na taką pogodę. Obawiałam się, że skoro wakacje zaczęły się u nas deszczem, to trochę poczekamy na lato, ale na szczęście się myliłam. Od jakiegoś czasu codziennie są upały i słoneczko, więc pogodzie niczego zarzucić nie można. Kiedy temperatura waha się przy około 30°C trzeba ubrać się wygodnie i przede wszystkim tak żeby nie było nam jeszcze bardziej gorąco. Moda letnia nie jest w takim razie wielce wymagająca, więc ubrania, które wam pokażę będą raczej zwyczajne. Nie dość, że teraz każdy pewnie czegoś poszukuje, bo zaczęła się nowa pora roku to w większości sklepów są ogromne promocje! Także warunki na zakupy idealne haha


Na początek pokażę wam parę kombinezonów, które moim zdaniem są/będą hitem tego lata. Świetnie nadają się na każdą pogodę, bo są właśnie - bardzo wygodne i nie jest w nich za gorąco. Obecnie w sklepach jest ich multum. W różnych wzorach, kolorach, krojach i wszystkim co możecie sobie wyobrazić, więc dostosowują się do wymagań każdego.















Jeśli chodzi o koszulki to myślę, że najlepiej postawić na crop topy, ponieważ są bardzo lekkie, a poza tym ślicznie wyglądają w połączeniu ze spodenkami z wysokim stanem, czy zwiewną spódniczką. Myślę, że na lato dobrze wybrać te kolorowe, bo jednak lato to lato, a ponadto wyraziste kolory świetnie komponują się z opalenizną :)

















No i wiadomo obowiązkowa rzecz na lato - spodenki. Ja osobiście jestem co do nich ogromnie wymagająca. Nie cierpię idealnie dopasowanych, wzorzystych i przede wszystkim biodrówek. Więc mam problem przy kupowaniu i trochę muszę się naszukać żeby znaleźć te idealne.





 Myślę, że lekkie spódniczki i sukienki też są super rozwiązaniem na taką pogodę. Można do nich dobrać właśnie crop topy i taki outfit nadaje się równie dobrze na plażę, jak i na spacer, czy do galerii. 













No, to by było na tyle moich propozycji. Chciałam jeszcze dodać tu stroje kąpielowe, ale stwierdziłam, że albo dodam je w osobnej notce albo wcale, bo jakoś mi tu nie pasowały, więc piszcie mi na dole w komentarzach czy chcecie krótki post ze strojami! Mam nadzieję, że notka będzie przydatna, bo ja osobiście po wykonaniu jej jestem przeszczęśliwa, że odwiedzę galerię, bo tyle rzeczy mi się spodobało.. 


Wszystkie zdjęcia z postu ze sklepów online sieciówek H&M, ZARA, bershka, reserved i stradivarius.