piątek, 27 marca 2015

27.03.2015

Nie wiem jak to się dzieje, że nagle jest już dziś 27 marca. Zostało dosłownie parę dni i mamy kwiecień. Święta, dla części egzaminy, więc kolejny miesiąc minie szybko. I zostanie ile? 2 miesiące do wakacji, które miną równie szybko. Akurat dla mnie nie do końca jest to powód do radości, a wręcz jestem trochę przerażona tym, że zostało już coraz mniej czasu. Po pierwsze to jak pewnie wiecie w tym roku kończę gimnazjum i nie mam wiem jeszcze co będę robić dalej, naprawdę nie mam pojęcia jak to będzie, po drugie nie chcę kończyć tej szkoły, nie wiem, często na nią narzekam, ale wiadomo - po takim czasie przyzwyczaiłam się do warunków, a w szczególności do ludzi. Niby się tak mówi, że będziemy utrzymywać kontakt, spotkamy się jeszcze, ale chyba każdy wie jak to najczęściej wychodzi. Sam fakt, że już nie będziemy w tym samym składzie jest zwyczajnie smutny, bo lubię moją klasę i na pewno będę za nimi tęsknić. Dobra dość, bo poczułam się jakbym już kończyła tę szkołę.. hahaha no i jest jeszcze parę innych rzeczy dla których nie chcę żeby tak szybko to leciało, ale trudno. Właściwie tego bloga też zakładałam niby niedawno, a jak spojrzę na datę pierwszego postu to uświadamiam sobie, że to niedawno było prawie pięć miesięcy temu. Zobaczycie jeszcze chwila i będziemy musieli wstawać codziennie rano do pracy i harować na pieluchy, butelki i niańczyć dzieci, a przecież ja sama chcę być jeszcze trochę dzieckiem :( Dlatego musimy wykorzystać ten beztroski czas, który pozostał jak najlepiej! Ja już kieruję się do spełniania moich celów na ten rok, planuję sobie odległą przyszłość i jestem pełna motywacji do działania. Może też tak czasem macie, ale ja na przykład siadam sobie czasami przed komputerem, przeglądam stronki z ubraniami, zdjęcia ładnych dziewczyn, którym zazdroszczę, czytam artykuły o poczynaniach ludzi i sobie myślę, że zrobię to, to, to i tamto żeby być zadowolonym ze swojego życia. Wiem i traktuję jako ogromny priorytet to żeby żyć godnie i kiedyś, jako dorosła już osoba, nie liczyć kasy i zastanawiać się jak przeżyję do końca miesiąca. A wiadomo do tego potrzebne jest nam wykształcenie i plan na siebie, więc mimo, że jesteśmy jeszcze bardzo młodzi takie planowanie dużo do przodu nie jest takie złe, a czasami wręcz potrzebne :) I takim rozkminianiem chciałabym zakończyć, bo zaraz opiszę wam wszystkie moje życiowe marzenia..




Parę dni temu odpowiadając na pytanie mówiłam wam, że zrobiłam sobie na obiad pyszny makaron. I racja - był pyszny, a w sumie robiąc go zastanawiałam się co mi z tego wyjdzie. Więc tak jak obiecałam do notki załączam prościutki przepis, który sprawdzi się w kuchni każdego, a na pewno może stać się przyjacielem ludzi na diecie, bo jest to bardzo zdrowe danie :)

co będzie nam potrzebne:
- pomidor
- pietruszka
- cebula
- szynka z piersi z kurczaka
- makaron pełnoziarnisty
- oliwa z oliwek


Na początku najlepiej jest przygotować sobie wszystkie składniki, bo tak jest zwyczajnie łatwiej i wygodniej. W oddzielnej miseczce pokrojoną w kostkę cebulę, a w oddzielnej pokrojonego w kostkę pomidora i pietruszkę w drobnych kawałkach. Najpierw na patelnię wlewamy odrobinę oliwy i przysmażamy(nie smażymy na wiór!) cebulę. Kiedy się już przyrumieni przekładamy ją z powrotem do miseczki i odkładamy na bok. Wtedy kroimy szynkę na małe kawałki i tak samo jak z cebulą - smażymy na oliwie do przyrumienienia, a wtedy dorzucamy do niej pomidora i pietruszkę. Chwilę smażymy, a przez resztę czasu dusimy pod pokrywką, aby nie było zbyt suche. W tym czasie możemy już gotować makaron żeby wszystko w odpowiednim czasie było już przygotowane i ciepłe. Na końcu na patelnię wrzucamy cebulę żeby ją trochę podgrzać i smażymy dosłownie chwilkę.

To by było w sumie na tyle :) Możecie też dodać własne dodatki według uznania. Myślę, że dużo rzeczy do tego pasuje, ale ja akurat przygotowałam to tak. Tak jak mówiłam danie banalne w przygotowaniu, a naprawdę bardzo dobre.  Pozostaje mi życzyć powodzenia i smacznego!



12 komentarzy:

  1. Super notka :D na pewno pyszny przepis

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna notka :)
    a co do przepisu to na pewno spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  3. notka dobra, ale gubisz przecinki, a to czasem zmienia sens zdań + moje serce humanisty boli:( no i czesto masz zwroty typu "hahaha no" albo "ale dobra tam", a to nie za ladnie wyglada w pisaniu, jesli wiesz o co mi chodzi :/ poza tym notka bardzo fajna, łatwo i przyjemnie sie czyta, dobre pomysly na pisanie, buzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o co Ci chodzi, ale jeśli rozumiesz to to jest blog, a nie wypracowanie i pisze tu w miare luźno i nie zamierzam powstrzymywać sie przed napisaniem "hahaha" i pilnowanie wszystkich przecinków, ktorych i tak stawiam dużo, a gubienie ich to sporadycznosc :)

      Usuń
    2. wiem wiem, po prostu zawsze zwracam uwage na takie rzeczy (rozszerzony polski XD) i przynajmniej dla mnie lepiej sie czyta, kiedy te zasady sa jakos zachowane, ale nie mam zastrzezen, pilnuj sie na egzaminach z tym:( :*

      Usuń
    3. nie muszę się pilnować..? jezu chyba logiczne, że przy wypracowaniu będę pisała inaczej niż na blogu
      ps sama jestem humanistką so

      Usuń
    4. w formie zartu napisalam i mi zalezy, spokojnie, to nie hejty (*)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa notka zuziu a przepis wydaje sie pyszny !!! :* czekamy na wiecej :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna notka!;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuziu ja np. bardzo boję się przyszłości. jestem młodsza o dwa lata, ale nie ma to dla mnie znaczenia. Często płacze bo nie umiem sobie wyobrazić jak to będzie kiedyś, albo nie, inaczej, umiem sobie wyobrazić to co najlepsze, Ale znając życie to nie wyjdzie bo jestem leniwa I nie chce mi się uczyć. Do tego dochodzi również moja okropna klasa której zwyczajnie nienawidzę. Na każdej przerwie siedzę sama. Czas leci mi dokładnie tak szybko jak opisalas�� z jednej strony się cieszę bo to oznacza wakacje a potem prawdopodobnie zmiane klasy i poznanie kogoś fajnego (teraz mam tylko przyjaciółkę z podstawówki, z która i tak nie mam dobrych kontaktów oraz chłopaka. Z nim spędzam większość czasu). A z drugiej strony widzę to jak zaraz kończę gimnazjum i jest jeszcze gorzej, jestem już prawie dorosla, będę musiała uczyć się na prawdę dobrze bo trzeba zdać maturę... nie wiem skąd wezmę pieniądze na studia(A dla mnie to oczywiste, że jeśli tylko będę miała możliwość to chcę skończyć studia). Za rok mój chłopak idzie do innej szkoły i boje się że zostanę sama. Może to trochę śmieszne, bo mam 14 lat, na prawdę go kocham i zdaje mi się że jesteśmy super parą, że będziemy ze sobą dluuugo. To tylko część wszystkich moich myśli na ten temat, Ale chyba za bardzo się rozpisalam(mogłabym opowiadac o tym bez końca ��) pozdrawiam Zuzia! To najlepsza notka����

    OdpowiedzUsuń
  7. Ugh, ja jestem wręcz przerażona tym, jak szybko przemija ten czas
    przecież dopiero, co był wrzesień, a zaraz kwiecień i egzaminy
    czy jest stres? ogromny
    ale bardziej obawiam się szkoły średniej, bo przez to, że jestem strasznie nieśmiała i zamknięta w sobie, mam problemy z poznawaniem nowych ludzi
    ale staram się zachować pozytywne myślenie
    szkołę już wybrałam, plany na przyszłość także mam już mniej więcej nakierowane w jedną stronę

    ponadto ostatnio doszłam do wniosku, że marnuję swoje życie, siedząc bezczynnie na tyłku i oglądając seriale
    planuje znaleźć sobie na wakacje jakąś dorywczą pracę, albo jakiś wolontariat, bo niestety nigdzie nie wyjeżdżam
    nie wiem, co z tego będzie i mam nadzieję, że nie skończy się to na samych chęciach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post kochana! Uwielbiam Twojego bloga i mega się cieszę, że go założyłaś! <3

    OdpowiedzUsuń