środa, 9 września 2015

09.09.2015 - people help the people

Cześć, dziś na moim blogu chciałabym poruszyć temat tego jak łatwo możemy pomóc innym.
Jakiś czas temu ktoś podesłał mi adres pewnej strony internetowej w pytaniu na asku i zapytał czy mogłabym się zapoznać z jej przesłaniem i odnieść się do tego tutaj. W temat zagłębiłam się od razu i bardzo mnie on poruszył. Mianowicie, chodzi o działalność, która zajmuje się tak zwaną marzycielską pocztą. Jak to działa? Jest to akcja, która polega na wysyłaniu listów, pocztówek, czy paczek do ciężko chorych dzieci. Wchodząc na tę stronę można obejrzeć profile tych osób, na których są podane informacje o nich, w których znajdują się oprócz tego jak się nazywają i na co chorują między innymi informacje o ich hobby, ulubionym sporcie, aktorach, piosenkach, artystach. To wszystko co możemy tam odnaleźć ma jakiś cel, ponieważ wiemy czego dana osoba potrzebuje i w jaki sposób możemy jej sprawić przyjemność. Rodzice tych dzieci zapewniają na ich profilach, że otrzymywane upominki bardzo ich cieszą i wspierają w walce z chorobą. Mimo że nie potrafię postawić się w takiej sytuacji, myślę, że coś takiego naprawdę może pomóc komuś, a chociaż sprawić, że na jego twarzy pojawi się uśmiech.






Jak widzicie pomoc nie jest wcale taka trudna jak może się wydawać. Marzycielska poczta to tylko jedna z wielu takich akcji, ale skoro wzięcie w niej udziału jest tak proste to dlaczego by nie? Pocztówka kosztuje około dwóch złotych, znaczek może złoty pięćdziesiąt, więc jak można zauważyć już za takie ''drobne'' możemy komuś sprawić przyjemność. Nikt nie każe nam wysyłać ogromnej paczki wypełnionej drogimi prezentami. Nie. Tu chodzi o sam gest i chęć do pomocy innym. Ja sama postanowiłam sobie, że wezmę w niej udział i na pewno nie jeden podarunek z moich rąk poleci do chorych dzieciaków i was również do tego zachęcam. Po zapoznaniu się z tą akcją opowiedziałam o niej rodzicom, bratu i znajomym. Teraz ''apeluję'' do was, bo naprawdę podoba mi się zamiar Marzycielskiej Poczty. Jeśli do kogoś to również trafia to bardzo się cieszę, przy okazji możecie też wysłać to dalej i też mieć w tym jakiś swój udział.






Przy okazji chciałam dodać, że od pojawienia się tego postu na moim pasku bocznym dodaję baner Marzycielskiej Poczty żeby więcej osób się o niej dowiedziało, bez konieczności czytania postu, który za jakiś czas gdzieś tam zginie wśród innych.

niedziela, 30 sierpnia 2015

30.08.2015 - goodbye holidays

Dziś kończy się ostatni tydzień sierpnia, więc przyszło nam pożegnać wakacje.
Dla niektórych stety, dla niektórych nie. Wiem, że są osoby, które cieszą się na szkołę, ja niekoniecznie. Jak pewnie wiecie idę do nowej szkoły, więc aktualnie jestem przerażona perspektywą bycia nową w nowym miejscu, nieogarnianiem totalnie niczego i nie znając nauczycieli i większości uczniów. Jestem z tych osób, które przez wakacje nie dopuszczają do siebie myśli o tym, że niedługo się skończą i nawet na dwa dni przed myślą, że to jeszcze przecież kupa czasu. Może to i lepiej, bo potrafię z wolnego korzystać w pełni, ale nie do końca fajnie jest w momencie kiedy muszę zacząć się z tą myślą godzić.. Przez ostatnie parę dni jednak, nie do końca chcąc, zaczęłam się bardziej nastawiać do tego co przede mną. Przypomniałam sobie jak, jak by się mogło wydawać niedawno, bo te trzy lata zleciały z ogromną siłą, szłam do gimnazjum. Szczerze byłam równie przerażona, a nawet chyba bardziej, bo zdarzało mi się nawet płakać. Byłam ogromnie przywiązana do klasy z podstawówki, zresztą wiadomo to najdłuższa szkoła, więc czy się chce czy nie, ma się z tymi ludźmi multum wspólnych przeżyć. Tak bardzo nie chciałam iść do gimnazjum, moje nastawienie było okropne i nie miałam najmniejszej ochoty się w żaden sposób zbliżać do nowych koleżanek czy kolegów. Potem nawet nie wiem kiedy i jak, skończyło się tak, że rozmawiałam ze wszystkimi, z każdym miałam jakiś tam kontakt i generalnie nic okropnego się mi nie przydarzyło. Po co o tym wspominam? Dostaję ostatnio dużo pytań od równie przerażonych osób, jak się nastawić pozytywnie, jak zrobić dobre wrażenie, co jeśli nikt mnie nie polubi, co jeśli to, tamto. Może wam trochę ulży jak zobaczycie z jakim nastawieniem poszłam do gimnazjum, a jak z niego wyszłam, przez ostatnie dni płacząc, że nie chcę rozstawać się z tym miejscem.





Dobra, dość narzekania. W końcu nie spotyka nas nic nowego, a tym bardziej złego. Wszystko co dobre szybko się kończy, ale skoro był to dobry czas to należy go docenić :) Podsumowując w małym skrócie ja jestem ze swoich wakacji bardzo zadowolona. Zresztą kto śledzi mnie na bieżąco wie co robiłam, gdzie byłam i z kim, więc wie również, że mam dużo powodów do radości. Myślę, że lato 2015 będę wspominać jeszcze długo i to w samych superlatywach. Nie mam czego żałować, nie przesiedziałam wolnego czasu na tyłku w domu i nie marnowałam z własnej woli tych wakacji, także czego chcieć więcej? Dziś przychodzi  tylko pogodzić się z upływającym czasem i przygotować do szkoły. Jestem pewna, że nie będzie tak źle!
A wy jak oceniacie tegoroczne wakacje? Jesteście zadowoleni czy jednak robiąc małe podsumowanie znajdujecie swoje błędy?






sobota, 22 sierpnia 2015

24.08.2015

Witam was w kolejnym, ostatnim poście na temat zdrowej żywności latem, ponieważ nasze lato powoli się już niestety kończy.

Dzisiaj nie zaprezentuję wam już potraw, ale za to będą napoje na chłodne dni :) Jeśli nie widziałaś/łeś jeszcze postu o przekąskach na wakacje to zapraszam tutaj. Przy takiej wysokiej temperaturze jaką mamy ostatnio trzeba szczególnie pamiętać o nawadnianiu. Zresztą czuje się to ciągłe pragnienie i kiedy chwytamy za butelkę to wypijamy połowę na raz.. Kiedy wypijamy tych płynów tak dużo to pojawia się problem znudzenia ciągle tymi samymi smakami, dlatego spróbuję was zainspirować do tego żeby zacząć kombinować w kuchni coś nowego nie tylko do jedzenia, ale też właśnie do picia.


Kolejną rzeczą do której możemy wykorzystać owoce sezonowe są koktajle. Do ich przygotowania wystarczy najzwyklejszy blender. Wrzucamy do niego po kolei naprawdę przeróżne produkty, takie, na które tylko mamy ochotę, a na koniec zalewamy odrobiną mleka. Taki koktajl można wstawić do lodówki żeby trochę się ochłodził lub zwyczajnie wrzucić kostkę lodu.





Świetnym pomysłem na lato są też świeżo wyciskane soki. W ostatnim czasie stały się bardziej popularne i teraz bez problemu można je kupić w budkach nad morzem lub w centrach handlowych. Taki sok dostarcza wielu witamin, ponieważ jest przygotowany wyłącznie z owoców i warzyw. W przygotowaniu ich również mamy dużą dowolność, wszystko zależy od tego co lubimy i na co mamy ochotę.






Jeśli ktoś pije kawę na co dzień, to wątpię, że latem tak samo cieszy się jej ciepłem i automatycznym ogrzewaniem organizmu od środka. Na szczęście można ją zastąpić jej mrożoną odmianą. Wystarczy zamiast wrzątkiem zalać ją mlekiem i dodać kostkę lodu albo po prostu kupić gotową w sklepie, czy kawiarni.





Podobnie jak kawa gorąca herbata nie jest spełnieniem marzeń w letni dzień. Dlatego też można ją przyrządzić na chłodny sposób. Do szklanki lub słoika wrzucamy herbatę i na przykład truskawki lub brzoskwinie, zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na jakiś czas do lodówki. Napój pochłonie smak zarówno z herbaty jak i z owoców i będzie podobny do tych gotowych mrożonych herbat, ale bez niepotrzebnych konserwantów i barwników.






Mega prostym do zrobienia i popularnym napojem jest woda z cytryną i miętą. Niby nie jest to zwykła woda, bo ma inny smak, pochłaniany właśnie z tych dodatków, ale jednak nie dostarcza żadnych kalorii, a jest smaczna i orzeźwiająca.





Dla leniuszków polecam zwyczajnie do każdego dowolnego napoju dodać kostkę lub dwie lodu albo wstawianie picia do lodówki przed spożyciem. Tym postem jak na razie kończę swoje rady o odżywianiu. Mam nadzieję, że choć troszkę się wam przydadzą, a w czasie nudy lub poszukiwania pomysłów na jedzenie lub napoje będziecie pamiętać, że możecie zajrzeć tutaj :) 

wtorek, 18 sierpnia 2015

18.08.2015

Heeej, witam w kolejnym z serii poście o jedzonku!

Dzisiaj chciałabym pokazać wam pomysły na desery i przekąski latem. Będą to głównie zdrowe rzeczy, bo to mam na celu w związku z tymi postami - pokazać wam, że zdrowe nie znaczy złe. Pod kilkoma zdjęciami napiszę wam też trochę podpowiedzi jak możecie je przygotować.


Nieodłącznym elementem w lato są bez wątpienia lody. Lody same w sobie nie są kaloryczne i niezdrowe, to jedynie ich dodatki sprawiają, że w większości zaliczamy je do słodyczy. Jednak moim zdaniem mimo wszystko każdy powinien latem pozwolić sobie nawet takie obładowane wszystkim co się da lody. Jest to chyba największa przyjemność. Taki zimny deser możemy kupić nie tylko w sklepie, czy lodziarni, ale też zrobić samemu. Wystarczy wrzucić do blendera zamrożone owoce i dolać trochę mleka :)









Kolejną moją propozycją są owsianki. Są dobre zarówno na śniadanie czy kolację, ale też jako takie wtrącenie między posiłkami. Szczególnie letnią porą mamy do wyboru naprawdę dużo owoców, więc jeśli do płatków owsianych dodacie sobie jakie tylko lubicie to na pewno wyjdzie wam smaczna przekąska.







Gofry są również częstym wakacyjnym przysmakiem. Można je kupić gotowe na ogół w tych samych miejscach co lody, ale szczerze mówiąc są drogie i nie opłaca się to za bardzo. Równie dobrze można zrobić je w domu i wyjdzie nam to tak samo smacznie, ale za to taniej. Do gofrów tak samo jak i do lodów czy owsianki radzę dodać owoce, aby korzystać z tego, że jest na nie sezon. Oprócz owoców można dodać też bitą śmietanę, dżem czy cukier puder. 








Naleśniki może są już bardziej potrawą odpowiednią w ramach jakiegoś posiłku, ale też można o nich wspomnieć mówiąc o przekąskach. Najlepiej smakują z podobnymi dodatkami co gofry.





Idealną przekąską latem są też po prostu owoce. Niestety wiele z nich jest sezonowe i są trudno dostępne podczas innych pór roku, ale teraz możemy spokojnie się nimi zachwycać. Ja osobiście owoce uwielbiam i zajada mi się nimi o wiele przyjemniej niż słodyczami :)








Tak samo jak z owoce na różne sposoby można wykorzystywać warzywa. Ja jestem zwolenniczką sałatek różnego rodzaju, a w dodatku bardzo łatwo się je przyrządza. Na ogół takiej sałatki wychodzi dosyć sporo, więc wystarczy wstawić ją do lodówki i mamy przekąski na parę dni. Świetnym pomysłem jest też zapakowanie jej do pudełeczka i zabranie ze sobą w podróż czy nad wodę, zamiast kupować niezdrowych rzeczy.







piątek, 14 sierpnia 2015

14.08.2015

Hej :)

Dzisiejszą notką zaczynam nową serię na moim blogu. Często dostaję pytania odnośnie diet, jedzenia, przepisów itd itp, więc postanowiłam trochę się na ten temat wypowiedzieć. Na wstępie chciałam się trochę wytłumaczyć, ale głównie podkreślić, że zdjęcia używane przeze mnie w tych notkach o jedzeniu nie są moje, ale nikomu ich nie kradnę, bo pochodzą ze strony dostępnej dla wszystkich - z tumblr. Dlaczego nie dodam zdjęć mojego autorstwa? Zwyczajnie z braku czasu i możliwości. Niestety nie mogę specjalnie na potrzeby notki kupować multum produktów i gotować dwudziestu potraw tylko po to żeby je tutaj pokazać. ALE ALE ALE.. obiecuję z ręką na sercu, że będą notki z moimi przepisami, moimi potrawami i moimi zdjęciami :)

Wielu osobom pojęcie słowa dieta kojarzy się z wyrzeczeniami, jedzeniem mdłych potraw i samymi złymi rzeczami. Z tej przyczyny z niej rezygnują, niestety robią to bez większego zagłębienia w temat. Ja jako osoba, która w temacie siedzi już jakiś czas wiem jak wiele możliwości daje dieta i że zdrowe jedzenie nie musi być niedobre. Jeśli ktoś chce zmienić swoje odżywianie na zdrowsze lub rozpocząć odchudzanie powinien najpierw poczytać, poszperać w internecie, bo to po pierwsze napawa inspiracją, a po drugie dodaje motywacji. Na pewno podejście do diety patrząc ile nowych, smacznych potraw możemy przyrządzić i przy okazji zrobić coś dla swojego samopoczucia i ciała jest o wiele lepsze, niż myślenie o wyrzeczeniach. Podstawą dla takich osób powinny być głównie warzywa, które towarzyszą nam przez cały czas i możemy ich używać w przygotowaniu każdego posiłku. Można je jeść w postaci dodatku, a można również jako główny składnik. W niemal każdym dietetycznym przepisie znajdą się warzywa, a wiadomo, że w obecnej porze roku zarówno warzyw i owoców mamy ogromny wybór w każdym sklepie. Należy o nich pamiętać robiąc zakupy i powoli przekonywać się do nich w kuchni, bo dostarczają nam ogromną ilość witamin, a małą kalorii. Ciekawostką jest, że chociaż zdrowe jedzenie kojarzy się z gorszym, niż to spożywane na co dzień przez większość ludzi, wygląda naprawdę o wiele ładniej.










Mam nadzieję, że takim wprowadzeniem w temat jedzenia zatrzymam was przy sobie żebym mogła dalej pokazywać wam jak fajne jest zdrowe odżywianie. Może kogoś to zainspiruje, może nie. Chcę tylko żebyście przeczytali i spróbowali zastanowić się nad tym czy warto oceniać z góry coś co naprawdę może okazać się fajną sprawą.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

10.08.2015

Cześć!

Przychodzę dzisiaj do was z notką, w której podzielę się z wami paroma rzeczami. Pierwszą jest mój nowy wygląd, a dokładniej nowy nagłówek i kilka szczegółów. Od dawna zbierałam się do tych zmian, ale w związku z tym, że ja niestety takich rzeczy robić nie potrafię, musiałam najpierw znaleźć kogoś kto mi to zrobi i udało mi się. Wreszcie zgłosiła się do mnie Natalia (przy okazji zapraszam na jej fanfiction!), z którą współpraca przebiegła pomyślnie i mam swoje upragnione zmiany. Podoba wam się? Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na to co mogę zmienić, aby mojego bloga czytało się przyjemniej to zawsze możecie napisać do mnie w komentarzu, bo wszystkie czytam i na pewno wezmę je pod uwagę :) Chciałam wam jeszcze zapowiedzieć trzy posty o odżywianiu latem, które pojawią się niebawem.

Parę dni temu postanowiłam, że poświęcę trochę czasu na bloga, napiszę notki na zapas, tak abym mogła bez problemu dodawać je regularnie, bo są wakacje i wiadomo, że tego wolnego czasu mam aż nadmiar, a później żałowałabym, że z niego nie skorzystałam. Spodziewałam się kolejny raz swojego słomianego zapału, aleee udało mi się to i ta notka jest piątą z kolei, w ciągu dwóch dni. Możecie być ze mnie dumni;) Powiem wam, że pogoda zadziwia mnie coraz bardziej. Temperatura, mimo że jest już wysoka, wciąż rośnie. To trochę dziwne zjawisko, bo na ogół w sierpniu powoli robiło się coraz brzydziej, aż kończył się deszczem i burzami. W tym roku jest jak na razie chyba jeszcze ładniejszy niż lipiec. Mam nadzieję że się nagle nie popsuje, chociaż szczerze mówiąc troszkę zdycham przy tych upałach. Generalnie od takiego skwaru zdecydowanie wolę chłód, bo ciężko jest mi wytrzymać kiedy nie mam czym oddychać. Automatycznie mi słabo i tracę chęci na cokolwiek, a wracając do domu po paru godzinach na dworze kładę się na łóżko i tak spędzam resztę dnia. Mimo to próbuję sobie wpajać do głowy, że takie jest lato i nie mam na to wpływu i jakoś to idzie. Zamiast marudzenia czasami trzeba docenić to, że żyjemy w kraju, w którym są cztery pory roku i odpowiednio nastawić się do każdej z nich :)






A teraz chciałabym się podzielić z wami pomysłem na pyszną letnią sałatkę. Jest to w sumie zwykły miszmasz wszystkiego co przyszło mi do głowy. Sałatka jest lekka, kolorowa i smaczna, więc idealnie nadaje się do zjedzenia w domu, na grillu czy do zabrania jej ze sobą:)


co będzie nam potrzebne: 
- mix sałat
- 2 pomidory
- 2 ogórki gruntowe
- cebula 
- papryka żółta
- papryka czerwona
- fasola czerwona
-  ser mozarella
- sos vinegret


Jeśli chodzi o kolejność składników jest ona raczej dowolna.
Wystarczy na mix sałat wrzucać po kolei wszystkie inne warzywa, które ja pokroiłam je w kostkę, żeby smak każdego z nich był tak samo wyraźny, a na koniec posypać mozarellą i polać sosem vinegret, który dodaje delikatnego smaku. Warto pamiętać jedynie, że pomidor ''puszcza wodę'', więc lepiej dodać go na koniec, podobnie jak ser, bo wtedy wygląda on po prostu lepiej i przede wszystkim bardziej świeżo, niż gdybyśmy użyli go na początku. 








czwartek, 6 sierpnia 2015

06.08.2015

Hej!

Za nami już niestety połowa wakacji, a przecież dopiero przed chwilą się zaczęły. Masakra, znów totalnie straciłam poczucie czasu. Przynajmniej nie spędziłam tego czasu nudząc się bezczynnie w domu. Swoje wakacje spędzam aktywnie. Miałam trochę wyjazdów, dużo czasu byłam poza domem, a moje plany się jeszcze nie skończyły, więc chyba mogę być zadowolona. Kolejna rzecz z jakiej można być zadowolonym to pogoda. W ostatnich dniach znów mamy upały. Jest trochę ciężko to wytrzymać, ale lato to lato. Swoją drogą pogoda ma trudne zadanie, bo nigdy nie uda jej się dogodzić każdemu. Zimą każdy płacze, że za zimno, latem, że za gorąco, gdy w zimę nie ma śniegu to każdy pretensje, że jak to w zimę może nie być śniegu, a jak już spadnie to znowu głupi śnieg po co on pada, gdy w lato trochę popada to co to za lato bez słońca.. Koszmar, biedna matka natura:) Nie żeby coś, sama zawsze marudzę, no ale jestem w końcu tylko zwykłym szarym człowieczkiem. 




Moim tegorocznym postanowieniem na te wakacje było przede wszystkim - nie nudzić się. No i udało mi się to. Parę rzeczy, które sobie zaplanowałam niestety nie wyszły, ale mimo wszystko jestem zadowolona i mimo, że wakacje 2015 jeszcze się nie skończyły i zostało jeszcze sporo czasu, wrzucę je do tych najlepszych. Spójrzcie, czekamy 10 miesięcy. Chodzimy niemal codziennie do szkoły, w oczekiwaniu na te dwa gorące wolne miesiące. A teraz spójrzcie jak wielkim błędem byłoby je zmarnować. Nawet jeśli siedzicie sami w domu to uwierzcie mi, można spędzić czas inaczej niż leżąc w łóżku i płacząc, że nudno. Ja kiedy nie wychodzę pomagam rodzicom w domu, szperam w internecie szukając nowych pomysłów, gotuję, robię coś dla siebie, czy nawet gram w głupie simsy, które aktualnie pożerają moje wieczory.. ale nie nudzę się i nie marudzę, że moje wakacje są beznadziejne, nie robiąc nic w kierunku tego, żeby takimi nie były. Wam życzę tego samego, a dzisiejszą notkę kończę dzieląc się z wami moim zdjęciami z wakacji :*