czwartek, 6 sierpnia 2015

06.08.2015

Hej!

Za nami już niestety połowa wakacji, a przecież dopiero przed chwilą się zaczęły. Masakra, znów totalnie straciłam poczucie czasu. Przynajmniej nie spędziłam tego czasu nudząc się bezczynnie w domu. Swoje wakacje spędzam aktywnie. Miałam trochę wyjazdów, dużo czasu byłam poza domem, a moje plany się jeszcze nie skończyły, więc chyba mogę być zadowolona. Kolejna rzecz z jakiej można być zadowolonym to pogoda. W ostatnich dniach znów mamy upały. Jest trochę ciężko to wytrzymać, ale lato to lato. Swoją drogą pogoda ma trudne zadanie, bo nigdy nie uda jej się dogodzić każdemu. Zimą każdy płacze, że za zimno, latem, że za gorąco, gdy w zimę nie ma śniegu to każdy pretensje, że jak to w zimę może nie być śniegu, a jak już spadnie to znowu głupi śnieg po co on pada, gdy w lato trochę popada to co to za lato bez słońca.. Koszmar, biedna matka natura:) Nie żeby coś, sama zawsze marudzę, no ale jestem w końcu tylko zwykłym szarym człowieczkiem. 




Moim tegorocznym postanowieniem na te wakacje było przede wszystkim - nie nudzić się. No i udało mi się to. Parę rzeczy, które sobie zaplanowałam niestety nie wyszły, ale mimo wszystko jestem zadowolona i mimo, że wakacje 2015 jeszcze się nie skończyły i zostało jeszcze sporo czasu, wrzucę je do tych najlepszych. Spójrzcie, czekamy 10 miesięcy. Chodzimy niemal codziennie do szkoły, w oczekiwaniu na te dwa gorące wolne miesiące. A teraz spójrzcie jak wielkim błędem byłoby je zmarnować. Nawet jeśli siedzicie sami w domu to uwierzcie mi, można spędzić czas inaczej niż leżąc w łóżku i płacząc, że nudno. Ja kiedy nie wychodzę pomagam rodzicom w domu, szperam w internecie szukając nowych pomysłów, gotuję, robię coś dla siebie, czy nawet gram w głupie simsy, które aktualnie pożerają moje wieczory.. ale nie nudzę się i nie marudzę, że moje wakacje są beznadziejne, nie robiąc nic w kierunku tego, żeby takimi nie były. Wam życzę tego samego, a dzisiejszą notkę kończę dzieląc się z wami moim zdjęciami z wakacji :*













poniedziałek, 13 lipca 2015

13.07.2015

Dawno nie było postów tematycznych, a do tego długo już się przymierzałam.
Jakoś pod koniec roku szkolnego wybraliśmy się do schroniska w ramach lekcji etyki. Na początku miałam problem nawet z decyzją czy na pewno tam iść, ponieważ takie miejsca źle mi się kojarzą i na ogół płaczę podczas pobytu tam. Nie da się ukryć, że jestem bardzo wrażliwą osobą, więc nie jest to raczej dziwne, że wzrusza mnie los tych wszystkich zwierząt, które tam trafiły. Ludziom posiadającym mniej empatii albo po prostu mniej uświadomionym schronisko może wydawać się po prostu miejscem gdzie przebywają zwierzęta. Gdzie można je odwiedzić, któreś przygarnąć. Tak naprawdę to bardzo smutne miejsce. Należy pamiętać o tym, że każde z nich ma swoją historię i często okropny powód swojego pobytu tam. Miałam takiego pecha, że byłam przy przyjęciu pieska, który został porzucony w lesie. Typowe prawda? Wiem, że takich przypadków jest multum i może ta historia nie zabolałaby mnie aż tak gdyby nie to, że przy suczce zostały znalezione jej maleństwa. Małe bezbronne szczeniaczki porzucone w lesie, w czarnym worku. Nie wiem co za potwór im to wyrządził. Wiem tyle, że jest potworem bez serca.




Będąc tego dnia w schronisku zagadywałam panią, która tym wszystkim kieruje. Dowiedziałam się sporo rzeczy, sporo mnie też zaskoczyło. Widać było po niej, że naprawdę kocha to co robi i jej praca sprawia jej dużo przyjemności. Nie wiem ile jest tam obecnie zwierząt. Powiem, że dużo, bo nie chcę kłamać. Każdy mniej więcej jest zorientowany ile może ich tam być. Co ważne - mimo że jest ich tam taka ilość, każde z nich jest traktowane dobrze, żadne nie jest pominięte, każde ma swoją kartę szczepień, kartę schroniskową, imię, wszystkie potrzebne informacje. Dla pracowników to nie są zwykłe zwierzęta, którym wystarczy sypnąć karmę. Wkładają w pracę z nimi ogrom serca i starają się żeby miały jak najlepiej.
Co ja chciałam wam powiedzieć, przekazać tym postem? Chciałam wam powiedzieć, że mimo, że może wam się wydawać, że co wy możecie jako zwykła szara jednostka, mylicie się. Pomyśl ile zebrałoby się jedzenia dla głodnych bezbronnych zwierząt gdyby każdy zainteresowany przyniósł torebkę karmy. To nie jest ogromny wydatek, a dużo może zdziałać. Broń Boże nie chcę was pouczać, ani zgrywać wielkiej bohaterki, nic z tych rzeczy. Chcę się tylko podzielić czymś co zaszczepiło we mnie to miejsce. W każdym schronisku istnieje coś takiego jak wolontariat. Do obowiązku takiej osoby należy wyprowadzanie zwierząt, zabawa z nimi, sprzątanie klatek. Dla nas niewiele, a dla nich bardzo dużo. Żeby zostać wolontariuszem wystarczą chęci i zgoda rodziców. Ja nie zdecydowałam się na to, ponieważ to duży obowiązek i w rozmowie z panią kierowniczką dowiedziałam się, że trzeba przychodzić regularnie i tak dalej, a ja nie mogę się tego podjąć, bo wiem, że nie zawsze będę mogła być. Jednak postanowiłam sobie, że regularnie będę odwiedzać schronisko z torebką karmy, czy kocem. Chciałabym sprawić radość tym zwierzętom, bo, co jasne, nie mamy możliwości adopcji wszystkich, ale tyle ile tu wymieniłam jesteśmy w stanie zrobić.

W odwiedzonym przeze mnie schronisku znajdują się też kotki, ale niestety nie udało mi się zrobić im zdjęć, które nadawałyby się do postu. To miejsce często kojarzy się tylko z pieskami, ale nie zapominajcie też o tych małych leniuchach :)






niedziela, 5 lipca 2015

05.07.2015

Heeej :)
W dzisiejszym poście pokażę wam propozycje ubrań, które spokojnie nadają się na taką pogodę. Obawiałam się, że skoro wakacje zaczęły się u nas deszczem, to trochę poczekamy na lato, ale na szczęście się myliłam. Od jakiegoś czasu codziennie są upały i słoneczko, więc pogodzie niczego zarzucić nie można. Kiedy temperatura waha się przy około 30°C trzeba ubrać się wygodnie i przede wszystkim tak żeby nie było nam jeszcze bardziej gorąco. Moda letnia nie jest w takim razie wielce wymagająca, więc ubrania, które wam pokażę będą raczej zwyczajne. Nie dość, że teraz każdy pewnie czegoś poszukuje, bo zaczęła się nowa pora roku to w większości sklepów są ogromne promocje! Także warunki na zakupy idealne haha


Na początek pokażę wam parę kombinezonów, które moim zdaniem są/będą hitem tego lata. Świetnie nadają się na każdą pogodę, bo są właśnie - bardzo wygodne i nie jest w nich za gorąco. Obecnie w sklepach jest ich multum. W różnych wzorach, kolorach, krojach i wszystkim co możecie sobie wyobrazić, więc dostosowują się do wymagań każdego.















Jeśli chodzi o koszulki to myślę, że najlepiej postawić na crop topy, ponieważ są bardzo lekkie, a poza tym ślicznie wyglądają w połączeniu ze spodenkami z wysokim stanem, czy zwiewną spódniczką. Myślę, że na lato dobrze wybrać te kolorowe, bo jednak lato to lato, a ponadto wyraziste kolory świetnie komponują się z opalenizną :)

















No i wiadomo obowiązkowa rzecz na lato - spodenki. Ja osobiście jestem co do nich ogromnie wymagająca. Nie cierpię idealnie dopasowanych, wzorzystych i przede wszystkim biodrówek. Więc mam problem przy kupowaniu i trochę muszę się naszukać żeby znaleźć te idealne.





 Myślę, że lekkie spódniczki i sukienki też są super rozwiązaniem na taką pogodę. Można do nich dobrać właśnie crop topy i taki outfit nadaje się równie dobrze na plażę, jak i na spacer, czy do galerii. 













No, to by było na tyle moich propozycji. Chciałam jeszcze dodać tu stroje kąpielowe, ale stwierdziłam, że albo dodam je w osobnej notce albo wcale, bo jakoś mi tu nie pasowały, więc piszcie mi na dole w komentarzach czy chcecie krótki post ze strojami! Mam nadzieję, że notka będzie przydatna, bo ja osobiście po wykonaniu jej jestem przeszczęśliwa, że odwiedzę galerię, bo tyle rzeczy mi się spodobało.. 


Wszystkie zdjęcia z postu ze sklepów online sieciówek H&M, ZARA, bershka, reserved i stradivarius.






poniedziałek, 29 czerwca 2015

29.06.2015

No i stało się, dzisiaj oficjalnie witamy wakacje!
Co z tego, że w ogóle ich nie czuję, a rano obudziłam się przed 5 z myślą, że jest koło 7 i chciałam zbierać się do szkoły.. Pogoda za oknem również nie sprzyja pozytywnemu nastawieniu, ale jakoś przecież trzeba powoli przyzwyczajać się do myśli, że to już wakacje. W dzisiejszym poście chciałabym pokazać wam taką moją wakacyjną playlistę. Wybrałam piosenki, o których już teraz mogę powiedzieć, że kojarzą mi się z wakacjami 2015, mimo że dopiero się zaczęły. W większości są to po prostu radiowe hity, które lecą wszędzie non stop, ale mają taki swój klimat :)


 

 



 

 

 

 

  



 

 

 


O jakiejś na pewno zapomniałam, ale to u mnie norma. Zawsze jak chcę coś powiedzieć, znaleźć czy cokolwiek to nagle automatycznie zapominam co to było, a dopiero po jakimś czasie magicznie sobie przypominam.. Ale no, te najważniejsze są, więc chociaż tyle haha tak jak mówiłam to takie hity, także większość pewnie znacie. Na dziś to tyle, ale spodziewajcie się niedługo kolejnej, dłuższej notki:) Te wakacje nie mogą być zmarnowane, więc lecę właśnie z koleżanką na rowery!
 
A wy czujecie, że to już wakacje czy tak jak ja na siłę próbujecie sobie stworzyć letnią atmosferę? 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

22.06.2015

Hej! :)

Mimo, że wakacje, których strasznie nie chcę, coraz bliżej to dzisiejszy dzień minął mi naprawdę fajnie. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki, więc się cieszę i aż cała jestem przepełniona taką pozytywną energią. Właściwie to już od dłuższego czasu taka energia mi towarzyszy i przy okazji jestem też pełna motywacji do działania. Nie tylko chcę coś zmieniać w swoim życiu, ale też próbuję i chce mi się to robić. Podobno chcieć to móc, więc działam:) Byłam dziś w OBI i oglądałyśmy z mamą rzeczy do domu i byłam w raju. Uwielbiam przeróżne dodatki i wymyślanie kompozycji z nimi związanych. Nawet kiedyś chciałam być projektantem wnętrz, ale niestety mój brak zdolności manualnych ogromnie mnie ogranicza.. Także pozostaje mi projektowanie własnego pokoju, potem domu. No, ewentualnie zostają mi jeszcze simsy..:) Dziś jak byłam tam to już układałam sobie w głowie co chciałabym kupić i zmienić i myślę, że z czasem mogę nawet fajnie zrobić sobie pokój. Chciałabym nowy dywan, stolik, szafkę, poduszki, o tak milion poduszek, bo je kocham, zasłonki, lampki, kwiatki. Pierwszego kwiatka już kupiłam, bo od razu mi się spodobał i wiedziałam, że muszę go mieć, a w planach mam jeszcze parę, więc będę musiała się wybrać na poszukiwania haha




Wracając do tematu zbliżających się wakacji to jestem już coraz lepiej do nich nastawiona, chociaż wciąż nie mogę przyzwyczaić się do faktu, że nie będę chodzić już do tej szkoły, że będę mieć inną klasę, innych nauczycieli. Nie potrafię jakoś i pewnie przez całe dwa miesiące będę próbowała to pojąć. Jest mi strasznie smutno, bo mimo, że moja szkoła ma multum wad to będę strasznie za nią tęsknić. Aleeee wakacje to wakacje. Wolne, odpoczynek, wyjazdy, lato, słoneczko. Kojarzą się z samymi dobrymi rzeczami i jestem pewna, że takie też będą. Chcę wykorzystać ten czas jak najlepiej. Mam już trochę planów, a reszta wyjdzie spontanicznie. Moje jedyne postanowienie to nie nudzić się i wam życzę tego samego:) Generalnie mam nadzieję, że gdzieś uda mi się część z was spotkać, dlatego stwierdziłam, że trzeba odświeżyć naszą kwiatuszkową grupę na facebooku i tam będę was z czasem informować na bieżąco gdzie będę i kiedy można się ze mną zobaczyć. Także zapraszam do dodawania się i życzę miłego wieczoru! 


Grupa moich czytelników na facebooku - TUTAJ





wtorek, 26 maja 2015

26.05 - dzień mamy

Dziś bardzo ważny dzień dla każdej rodziny, bowiem dziś obchodzimy dzień matki. W związku z tym każda mama może poczuć się wyjątkowo, a dzieci mogą pojąć jak wiele dla nich znaczy. Ja mam to szczęście, że moja mama jest jednocześnie moją przyjaciółką, ale nie zawsze tak było. Jak pewnie większość z was miałam z nią różne przeżycia - i te dobre i te gorsze. Z biegiem czasu bardzo dużo zrozumiałam. Często po kłótniach, czy zakazach rodziców w głowie już roi nam się od myśli jacy to oni są okropni, myślimy, że chcą dla nas źle i zwyczajnie robią nam na złość. Gwarantuję wam, że później przekonacie się, że tak naprawdę wszystko to robili z troski o nas i zwyczajnie chcieli nas chronić. Sama ogromnej ilości rzeczy żałuję i wiem jak wiele czasu straciłam, bo takie kłótnie nie mają żadnego sensu. Jednak człowiek uczy się na własnych błędach i przez to teraz doceniam moją mamę. Wiem jak wiele jej zawdzięczam i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Mimo, że jestem już coraz starsza to będąc przy niej wciąż czuję się jak jej mała córeczka. Na tę chwilę nie wyobrażam sobie mieszkania bez mamy, naprawdę nie wiem jak to będzie, a to przecież już niedługo, zważając na to jak szybko mija czas. Wiem, że sobie poradzę ale najzwyczajniej w świecie będę za nią tęsknić :( Mój kontakt z mamą jest odzwierciedleniem relacji z rodzicem jakie powinno posiadać każde dziecko i każdemu życzę żeby taki właśnie miał. Mogę z nią porozmawiać o wszystkim, oczekiwać wsparcia w każdej sytuacji, zapytać o radę i przede wszystkim niczego nie muszę się przed nią wstydzić. Moja mama jest naprawdę cudowną kobietą. Niesamowicie wyrozumiałą, zabawną i kochaną. Chciałabym być kiedyś taką mamą dla swoich dzieci i będę do tego dążyć, bo moja jest dla mnie autorytetem. Mam nadzieję, że wy też macie ze swoimi tak dobry kontakt, a jeśli nie to może chociaż dziś postarajcie się docenić jak wiele dla was robią. Dajmy się mamusiom poczuć wspaniale i okażmy im trochę serduszka! Chociaż właściwie to za to jaką rolą pełnią codziennie powinniśmy traktować je najlepiej, ale wiadomo nie zawsze jest kolorowo, więc robimy to chociaż dziś, symbolicznie. Jeśli chodzi o prezent to w tym roku miałam wiele pomysłów, ale nie wiedziałam co naprawdę się mamie przyda. Ostatecznie zapytałam ją o zdanie i powiedziałam żeby podczas naszego weekendowego wyjazdu do galerii rozejrzała się za czymś. W ten sposób kupiłam jej bransoletkę na rzemyku ze znakiem nieskończoności i srebrnymi kryształkami, a żeby nie było za skromnie dorzuciłam krem do rąk, bo niedawno marudziła coś, że jej się kończy, brat zrobił laurkę i tak oto powstał, myślę, że fajny upominek. Oprócz tego zrobiliśmy dla mamy babeczki, a prezent dostała w momencie kiedy chyba najmniej się tego spodziewała hahaha bardzo się jej spodobał, więc jestem zadowolona, bo nie ma nic porównywalnego do widoku szczęścia i uśmiechu najważniejszej osoby w naszym życiu. 

A wy co przygotowaliście dla swoich mam? :)


niedziela, 24 maja 2015

24.05.2015

Dziś krótka notka, w której dodam odpowiedzi na pytania, które zadawaliście mi tutaj. Trochę mi się to przeciągnęło, ale tym dzisiejszym wpisem wracam na dłużej na bloga:) Wybrałam 15 pytań, tych najsensowniejszych i najciekawszych i myślę, że mogłabym co jakiś czas dodawać tego typu rzeczy. Pewnie któregoś dnia napiszę wam, że pod którymś z postów możecie zadawać mi pytania i całość odbędzie się tak samo jak teraz, więc z czasem będziecie o mnie wiedzieć coraz więcej. Mam nadzieję, że te odpowiedzi zaspokoją choć trochę waszą ciekawość i będziecie teraz do mnie zaglądać, bo zamierzam być tu regularnie.




1. Jak wspominasz podstawówkę? Czy pamiętasz jakąś sytuację z dzieciństwa, która doprowadziła Cię do łez?
Podstawówkę wspominam bardzo dobrze. Raczej po takim czasie nie myśli się o złych doświadczeniach, a nawet niektóre z tych, które wydawały się złymi stają się śmieszne. Wciąż utrzymuję, że moja klasa z podstawówki była najfajniejszą klasą na świecie i podejrzewam, że drugiej takiej już niestety nie będę mieć. A jeśli chodzi o dzieciństwo to mnóstwo sytuacji będę pamiętała do końca życia, bo było świetne.
2. Znasz kogoś kto poznał kogoś ważnego dla siebie przez internet i może mieli jakieś spotkania?
Obecnie strasznie dużo znajomości pochodzi z internetu, więc o to nie trudno :) Ja sama mam dużo takich osób, z którymi znam się właśnie stąd i się spotykaliśmy. To dla mnie coś zupełnie normalnego.
3. Gdyby kwiatuszek lub ktokolwiek chciałby się z Tobą spotkać będąc w Twoim mieście to można?
Raczej można, miałam już takie sytuacje i się zgadzałam. Miałam to szczęście, że osoby, z którymi się spotykałam były bardzo fajne i miło to wspominam, bo nie wiem co bym zrobiła jakbyśmy nawet nie mieli o czym rozmawiać.. Za to podejść do mnie, gdziekolwiek jestem, można zawsze :)
4. Co sądzisz o nietolerancji?
Jak dla mnie ogromne ograniczenie umysłowe i zupełny brak nawet próby postawienia się w czyjeś sytuacji. Oczywiście mówię tu o nietolerancji wobec innych orientacji, wyznań, koloru skóry, upodobań itd. bo wiadomo, że niektórych rzeczy za nic tolerować nie można.
5.  Czy uważasz, że dodawanie zdjęć w bikini jest czymś normalnym? Wstawiłabyś takie zdjęcie do internetu?
Czy jest normalne nie wiem, chyba tak. Jeśli mamy się czym chwalić i chcemy coś pokazać to okej, w końcu na plaży też nas tak widzą, ale naprawdę nie wiem do końca, bo często to się wiąże z nie przykuwaniem uwagi do tego kto to ogląda, a kto powinien oglądać. Ja osobiście nie wstawiłabym.
6. Masz jakieś plany dotyczące przyszłości? Gdyby nagle nie wyszło ci w dziennikarstwie.
Mam pewne plany, ale jestem jeszcze za młoda żeby tak planować swoją przyszłość. Zwyczajnie wiem jak chciałabym żyć i chcę do tego dążyć. A co do drugiej części pytania to nie mam w planach dziennikarstwa. Mówiłam tylko, że kiedyś chciałam robić coś w tym kierunku :)
7. Piszesz/pisałaś kiedyś pamiętnik?
Nie piszę pamiętnika,  zamiast tego piszę bloga i prowadzę aska i to mi go zastępuję. Prawdziwy pamiętnik pisałam kiedyś, jak byłam parę lat młodsza.
8. Podoba Ci się miasto w którym mieszkasz? Czy może wolałabyś w jakimś większym?
Podoba mi się, jest naprawdę bardzo ładne, ale preferuję większe miasta i w takich lepiej się czuję, więc na pewno gdybym miała możliwość przeprowadzenia się do takiego to skorzystałabym.
9. Masz jakąś ulubioną książkę lub serie?
Nie mam ulubionych książek. Rzadko czytam chociaż bardzo lubię. Jakoś od dłuższego czasu nie potrafię się za to zabrać.
10. Jakie seriale oglądałaś? Wolisz filmy czy seriale?
Oglądałam i oglądam polskie seriale, a poza tym oglądałam faking it i wciąż czekam na jego kontynuuację:/ Czy wolę filmy czy seriale nie wiem, chyba jeśli naprawdę musiałabym wybierać to filmy.
11. Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość?
Generalnie mam strasznie zwyczajne poglądy. Chciałabym kiedyś mieć po prostu domek z ogródkiem po którym biegałyby psy, dobrą pracę, dostatek wszystkiego, szczęśliwą rodzinę, dzieci. Tak po prostu chciałabym kiedyś być spełniona i szczęśliwa.
12. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot szkolny i dlaczego?
Moje ulubione przedmioty to języki: polski i angielski. Dlatego, że po prostu te lekcje najbardziej mi odpowiadają, a nauka języków łatwo mi przychodzi.
13. Co ćwiczysz i ile razy w tygodniu?
Podejrzewam, że chodzi o ćwiczenia na konkretne partie ciała, a takich od jakiegoś czasu już nie wykonuję.
14. Masz plany na wakacje?
Mam sporo planów na wakacje i jeśli one wypalą to te wakacje będą jednymi z najlepszych. Na pewno nie zamierzam się nudzić i chcę się spotkać z wieloma osobami.
15. Masz jakieś zwierzątka?
Niestety nie mam aktualnie żadnych zwierząt, a bardzo bym chciała :(